Test Nokii E51, to tzw. „musztarda po obiedzie”. Telefon miał premierę w listopadzie 2007 roku i poniższy tekst raczej nikogo nie zaskoczy – tym bardziej biorąc pod uwagę popularność tego modelu. Jednak ze względu właśnie na duże zainteresowanie modelem, szefostwo symbianos.pl zdecydowało się na przygotowanie redakcyjnego testu e51 i na oddanie telefonu w moje ręce.
1. Zawartość zestawu
Zestaw który dostałem, był już nieźle wysłużony. Pudełko było uszkodzone, a telefon wyglądał jakby zaliczył crash-test (latająca przednia część obudowy i porysowana szybka wyświetlacza). Brakowało też jednego z akcesoriów. Z jednej strony trochę się zawiodłem bo liczyłem, że telefon będzie chociaż czysty (pod klapką baterii były ziarnka piachu) i trzymający się kupy, ale z drugiej strony, mam nieco pojęcie jak wygląda ten model gdy już jest po przejściach.
Zestaw powinien zawierać:
- telefon Nokia e51 w kolorze czarnym
- ładowarka AC-5E
- bateria litowo-ionowa BP-6MT o pojemności 1050 mAh
- zestaw słuchawkowy HS-47 (zabrakło w paczce dostarczonej do mnie)
- kabel USB DKE-2
- ściereczka do wyświetlacza
Zestaw słuchawkowy, posiada wtyczkę micro jack 2,5 mm i jest nierozerwalnie połączony z „pilotem”.
Takie rozwiązanie nie dość, że uniemożliwia podłączenie innej pary słuchawek, to jeszcze wyklucza używanie ich w duecie z innym niż dedykowane urządzeniem. Część „douszna” to to samo co w modelach serii N – przynajmniej na oko. Pilot posiada tylko opcję odbierania/zakańczania rozmowy. Model słuchawek używany przeze mnie, miał fajną gumową obudowę wtyczki (inną niż ta na zdjęciu). Była wykonana z miękkiej gumy i bardzo dobrze znosiła wszelkie przeciążenia.
Kabel USB jest zdecydowanie za krótki. 80 cm to za mało, aby wygodnie operować telefonem podłączonym do gniazda USB komputera. W moim przypadku, nie byłem w stanie po podpięciu do komputera, położyć telefonu na biurku (nie starczyło kabla). Dziwne, że Nokia stosuje 180 cm przewód w ładowarce, a do kompa daje 80 cm kikuta...
Bateria nie jest tak rewelacyjna jak się spodziewałem. Oczywiście jak zwykle wyłączyłem skanowanie WLAN, przełączyłem na tryb tylko GSM i ustawiłem czas wygaszania podświetlenia na 10 s. Zdecydowałem się na wygaszacz ekranu z datą i godziną. W trybie testowym, telefon wytrzymał 3 dni. W trybie głównie leżakowania 7 dni (tylko 15 minut rozmów i 16 SMS-ów). Osobom aktywnie korzystającym z telefonu, bateria powinna wystarczyć na 3 max 4 dni pracy. Nie jest to mało, ale do legendarnej 6310i brakuje wiele (nawet do mojego p990 w którym litowo-polimerowa bateria o podobnej pojemności, starcza na dłużej, a ten ma ekran o 0,8” większy). Zatem baterię oceniłbym co najwyżej na przeciętną. Przeciętność baterii potwierdzają też testy przeprowadzone przez smape.com. Bateria e51 wytrzyma 3:30 godziny oglądania filmu w 3gp lub 13:20 godzin odtwarzania MP3. Dla porównania te same czasy dla N79 wynoszą 4:45 i 28 godzin.
2. Przeznaczenie - grupa odbiorców
Telefon jest jednym z bardziej klasycznych przedstawicieli telefonów biznesowych Nokii, oznaczonych symbolem E. Biznes to nie zawsze znaczy to samo, wiec nie ma co przekreślać telefonu na starcie, tylko dlatego, że łatwiej pisać maile za pomocą klawiatury qwerty niż numerycznej, a przeglądanie dokumentów na 2 calowym ekranie nie należy do wygodnych. Kupując e51, przyszły użytkownik może oczekiwać dobrej ergonomii, trwałości, mocnej baterii czy dobrej jakości rozmów, które w biznesie są niemniej ważne. Poprzednik e51 Nokia e50, zdobyła sobie dużą popularność i pochlebne opinie użytkowników – pomimo oczywistych wad widocznych już na pierwszy rzut oka. Telefon był zapowiadany jako sensowny następca legendarnej Nokii 6310i, która nadal cieszy sie uznaniem w kręgach biznesowych i jak pokazał czas, została bardziej doceniona, niż „hardkorowe” Communicatory serii 9xxx, które były lansowane jako niezbędnik i marzenie biznesmena.
Grupą docelową E51, są głównie byli posiadacze E50. Użytkownik świadomie decydujący się na ten model, to osoba szukająca solidnego telefonu, dla której OS jest niezbędny, ale w zasadzie sama nie wie po co jej ten Symbian - ma być i już. Inną grupą użytkowników, są osoby przekonane, że seria E i N Nokii, to porządne smartfony do wszystkiego, a e51 oferuje dodatkowo małe rozmiary, dobre wykonanie i niewygórowaną cenę (680 zł za nowy egzemplarz).
3. Wygląd, rozmiary i wykonanie
Osobiście telefon mi się nie podoba. Znaczy nawet nie żeby był brzydki, ale trudno nie uznać jego wzornictwa za toporne. Bardziej niż do ważniaka w gajerku, pasuje do niebieskiego kombinezonu mechanika samochodowego. Wymiary telefonu to 115 x 48 x 12 mm, czyli należy do smukłych nie wypychających kieszeń urządzeń. Wysoki wzrost, to akurat jak dla mnie plus (mikrofon jest bliżej ust, co poprawi jakość rozmowy). Waga wynosi 100 gram, ale w życiu nie powiedziałbym, ze telefon jest tak lekki. W ręce miałem wrażenie, jakby był o co najmniej 50 gramów cięższy. Konstrukcja jest dobrze wyważona, więc nie wiem skąd się bierze takie wrażanie. Zaokrąglenia i fazowania powodują, że nie ma najmniejszych problemów z wciśnięciem słuchawki nawet w najciaśniejszą kieszeń.
Telefon dostępny jest w trzech kolorach, mi trafiła się chyba najmniej atrakcyjna wersja czarna.
Wykonanie z cała stanowczością należy pochwalić. Klapka baterii, wykonana jest ze stali szlachetnej. Z tego samego materiału wykonana jest przednia, obwodowa część telefonu. Szybka zakrywająca wyświetlacz, sprawia wrażenie wykonanej ze szkła – jest gruba i solidna. Plastiki to bardziej typu przemysłowego niż „biznes klas”, co oczywiście w kwestii użytkowej, nie jest żadną wadą. Spasowaniu elementów nic nie można zarzucić. Nawet ten mój skopany model, nie skrzypiał, a to czego jeszcze nie zdążyli zdemolować poprzedni testerzy, trzymało się mocno tam gdzie trzymać się powinno. Najlepsze wrażenie, zrobiła na mnie klapka baterii. Trzyma się niezwykle solidnie, a zdejmuje bardzo łatwo i precyzyjnie (gorzej z zakładaniem, ale coś za coś). Ogólnie telefon wygląda tak, jakby można nim było zastąpić młotek ślusarski w swoim zestawie narzędzi i używać go do wbijania gwoździ.
4. Ergonomia i wygoda obsługi
Ergonomia stoi na dość wysokim poziomie. Właściwie nie bardzo miałem się do czego przyczepić, no ale po kolei. U góry telefonu, znajduje się włącznik. Jest wykonany z gumy i żeby go wcisnąć, trzeba się nieźle namęczyć. Taka charakterystyka działania, znana jest ze starszych modeli Nokii. W nowszych przycisk działa znacznie przyjemniej. Prawa strona, to przyciski regulacji głosu, oraz pomiędzy nimi, przycisk służący do wyciszania mikrofonu. Przyciski znajdują się w idealnym miejscu, do obsługi prawą ręką. Niestety gumowa obudowa przycisków sprawia, że nie sposób ich używać po omacku (czyli w taki sposób, w jaki sie ich najczęściej używa). Trzeba je wciskać czubkiem palca i to dość głęboko. Te elementy powinny być wykonane z normalnego, twardego plastiku. Przycisk wyciszania mikrofonu, choć łatwiejszy w obsłudze, też mógłby pracować lepiej. W takiej samej technologii, wykonany jest umieszczony po lewej stronie, przycisk włączający dyktafon, który też trzeba solidnie wcisnąć i przytrzymać. Poniżej przycisku jest szybka portu podczerwieni. U dołu znajdują się niczym nie osłonięte gniazda ładowarki, słuchawkowe, miniUSB (jest umieszczone... do góry „nogami”) i zaczep do smyczy. Z tyłu znajduje się wyeksponowany i niczym nie chroniony obiektyw aparatu, a powyżej niego, głośnik. Za sprawą tego wzgórka z obiektywem, telefon trzyma sie bardzo wygodnie, ponieważ stanowi on podparcie dla palca wskazującego (w czasie pisania SMS, telefon nie ucieka). Sytuację poprawia dodatkowo drobna perforacja na metalowej klapce baterii.
Klawiatura zaprojektowana jest wzorowo. Przyciski są odpowiednio duże a charakterystyka ich działania poprawna. Drażni tylko odgłos wciskanych klawiszy, który jest jakiś nie taki jak powinien. Nic tu raczej przez przypadek się nie wciśnie. Genialne miejsce na umieszczenie przycisku kasowanie (pod manipulatorem). Dookoła manipulatora 4 wygodne przyciski (typowe dla serii E), funkcję 3 z nich można dowolnie programować (4-ty to menu) i to dla dwóch przypadków osobno (dla wciśnięcia oraz dla wciśnięcia i przytrzymania). Razem daje to 6 dodatkowych skrótów.
Pod przyciskiem gwiazdki, dodatkowo znajduje się skrót włączający/wyłączający bluetooth. Zmylić może przycisk menu, który ma symbol inny, niż ten stosowany w starszych telefonach E oraz N-kach. Teraz zamiast tego zawijasa, jest symbol domku.
Podsumowując – rozmieszczenie przycisków oraz ich funkcje, są wzorowe jak dla urządzenia, które ma służyć jako telefon. Aż chce się używać... tylko po co ta guma po bokach?!
Podświetlenie jest stosunkowo słabe i pożółknięte. Na brzegach lekko słabsze. Nocna sesja ujawnia też, że wykonanie klawiatury nie jest najwyższych lotów. Lakier już po trochu odpryskuje, a rozbłyski wydobywające się ze szpar też nie wyglądają najlepiej.
5. Jakość rozmów i funkcje telekomunikacyjne
Jakość dźwięku jest poprawna. Zdecydowanie lepsza, niż w testowanych przeze mnie wcześniej modelach serii N. Dźwiękowi wydobywającemu sie z głośniczka, brakuje dynamiki, ale głośność i jakość są na zadowalającym poziomie. Warto zwrócić uwagę, że aby cieszyć się dobrą jakością dźwięku, głośniczek powinien być skierowany idealnie w stronę ucha. Przesunięcie o kilka mm w którąś ze stron, skutkuje wyraźnym spadkiem głośności i jakości dźwięku. Winę za ten stan rzeczy, ponosi moim zdaniem źle zaprojektowana osłona głośniczka. Telefon pomimo wyposażenia w tylko jeden głośnik, dzwoni wystarczająco głośno. Nie odstaje od wyposażonych w głośniki stereo modeli N85 i N79. Pomiary przeprowadzone przez gsmarena.com, wskazują, że e51 emituje poziom dźwięku o wartości 71,2 dB, czyli tyle samo ile nowe N-ki i znacznie mniej, niż poprzednik e50 (75,7 dB). Problemem jest obudowa głośnika. Znajduje się on pod warstwą szczelnie przylegającego, miękkiego plastiku, znakomicie radzącego sobie z tłumieniem wszelkich dźwięków. Głos wydobywa się przez niewielki otwór, którego zatkanie, powoduje praktycznie wyłączenie głośnika z gry. Jeśli w kieszeni, głośnik zostanie czymś przypadkowo zatkany, to liczyć możemy tylko na alarm wibracyjny. Alarm wibracyjny jest identyczny jak w przypadku pozostałych Nokii, czyli słabo odczuwalny. Dodatkowo, nad wyświetlaczem (chyba do spółki z czujnikiem światła, bo innego otworu na niego nie widzę) znajduje się dioda informująca o przegapionej wiadomości lub połączeniu przychodzącym.
Jakby jeszcze e51 miała suwak blokady klawiatury zamiast tradycyjnego blokowania, to w kwestii wygody obsługi (pomijając tą idiotyczną gumę po bokach) byłaby wzorem do naśladowania! Ciekawe dlaczego nie dali kamerki do wideo rozmów... moim zdaniem w telefonie biznesowym jest to element z założenia niezbędny. Tymczasem każda N-ka ma kamerę z przodu, a w e51 jej zabrakło.
WLAN działa szybko i sprawnie. Wyszukiwanie jest błyskawiczne, a przeglądanie Internetu nie sprawia najmniejszych problemów.
Wyświetlacz to najgorsza strona tego telefonu. 2,0” to zdecydowanie za mało jak na telefon typu smartfon. Nawet krytykowany za wielkość wyświetlacz e50 miał o 0,1” więcej. Co prawda Symbian 9.2 projektowany był dla stosunkowo małych rozdzielczości i tutaj czytelność jest zachowana, ale zestawiając przestrzeń roboczą telefonów z tym systemem i z 9.3, dostrzec można ile miejsca przy tej samej rozdzielczości się marnuje. Biada temu, kto będzie chciał skorzystać z nawigacji GPS, czy innych aplikacji firm trzecich o podobnej charakterystyce. Poza tym, jasność wyświetlacza oraz jakość odtwarzanych kolorów, jest typowo Nokiowska, czyli bardzo dobra. Na poniższym zdjęciu porównanie jakości wyświetlanego obrazu z Nokii e51 i Nokii 6500 Classic.
Jasnością steruje czujnik światła, który akurat działa w sposób widoczny dla użytkownika. Nie ogranicza się tylko do wyłączenia podświetlenia klawiatury, ale na bieżąco dostosowuje poziom podświetlenia do otoczenia (co nie znaczy, że nie ma jak zwykle sporej bezwładności). Denerwującą sprawą, jest zwłoka z jaką zaświeca się podświetlenie klawiatury w niektórych sytuacjach – czasem to ponad 15 sekund.
Fizyczne cechy wyświetlacza to: wymiary 30.6 x 40.8 mm, rozdzielczość 240x380, możliwość wyświetlenia 16 777 216 kolorów.
Widzialność w słońcu jest jak zwykle w przypadku wyświetlaczy Nokii bardzo przyzwoita.
Na koniec sekcji, należałoby dodać, że e51 ma całkiem spory współczynnik SAR, co może wpływać niekorzystnie na bardziej wrażliwe osoby. Wartość współczynnika wynosi 1,4 (W/kg), a mało to, to nie jest. Sprawcą takiego wyniku, jest umieszczenie anteny w górnej części telefonu gdzieś tak na wysokości ucha. Miejsce to jest uważane za szczególnie niefortunne i jak widać nie bez powodu.
6. Software
Telefon pracuje pod kontrolą Symbian OS 9.2 z FP1. W serii E zmieniono kilka elementów i dodano kilka funkcji których próżno szukać w modelach serii N, pracujących pod kontrolą tego samego systemu. Oczywiście po macoszemu potraktowano funkcje multimedialne, o czym rozpiszę się w dalszej części.
Telefon startuje szybko i praktycznie natychmiast jest gotowy do pracy. System pracuje stabilnie i nie łapie zadyszki w żadnym momencie. Cały czas nawigacja przebiega szybko i sprawnie nie odstając na niekorzyść od telefonów nie posiadających OS-ów. Jedyna rzecz która mnie zdziwiła, to nieciekawa reakcja telefonu na pustą skrzynkę SMS. W przypadku, gdy skrzynka jest pusta, aplikacja wiadomości otwiera się nieprzyzwoicie długo. To samo dotyczy zamykania, ale sytuacja normuje się po otrzymaniu pierwszego SMS-a i dalej jest juz normalnie. Po restarcie, do dyspozycji użytkownika pozostaje ok 45 MB z 96 MB RAM.
Wersja firmware w testowanym telefonie to: RM-244; 220.34.37 z 20.10.2008 roku.
7. Multimedia
Raczej nie ma się co spodziewać czegoś dobrego po tej części. Multimedia są tylko po to, żeby były a to co jest, można określić jedynie jako namiastkę tego, co oferuje pierwsza lepsza N-ka.
Odtwarzacz muzyczny
Odtwarzacz to prosta aplikacja z podstawowymi funkcjami. Niby jest to co powinno, ale sama aplikacja wygląda nadzwyczaj skromnie. Obsługę zapewnia manipulator, za pomocą którego przełączamy utwory, regulujemy głośność lub pauzujemy odtwarzany utwór.
Jest typowa biblioteka multimediów, a odtwarzacz dobrze radzi sobie z wysokim „bitratem”.. Wyniki uzyskane w RMAA nie nastrajają optymistycznie... e51 gra znacznie gorzej od nowych N-ek. Można ją ulokować gdzieś najwyżej na poziomie Nokii N95.
Stosunkowo słabe wyniki potwierdzają wrażenia odsłuchowe. Dźwięk jest płaski, góra zniekształcona a basy wyjątkowo kiepskie. Ogólnie dużo jest szumów i innych trzasków.
Głośnik to nic nadzwyczajnego. Słaba dynamika i charczenie przy ustawieniu głośności na maksa.
Radio
Radio działa wzorowo. Czułością może mu dorównać jedynie radio z N96. Stacje wyszukiwane są błyskawicznie, a w miejscu w którym na N79 nie mogłem znaleźć żadnej stacji, e51 znalazło ich sporą listę. O ile reszta multimediów z e51 do niczego się nie nadaje, o tyle radio zasługuje na solidną pochwałę.Video
Za odtwarzanie video, odpowiada odtwarzacz RealPlayer. Jak wiadomo, w trybie odtwarzania dostępne są opcje pauza i stop. Dopiero po spauzowaniu, jest dostęp do niewielkiej ilości opcji, w tym odtwarzanie w trybie landscape. Nie sprawdzałem czy telefon poradzi sobie z filmami bez konwersji, bo i kogo to obchodzi?! Ładowanie 700 MB filmu na kartę pamięci po to, by oglądać go na 2 calach mija się z celem. Natomiast pliki mp4 w rozdzielczości 240x320 telefon odtwarza bez najmniejszego problemu.
Galeria
Nie ma mowy o widowiskowej galerii znanej z N-ek. Tylko podstawowe funkcje, do których Nokia przyzwyczaiła nas w starszych modelach swoich telefonów.
Gry
Nie ma żadnej. Zapewne konstruktorzy Nokii doszli do wniosku, że gry biznesmenom są zbędne.Biuro
Ta część z pewnością zainteresuje grupę docelową. Mając E51 ma się do dyspozycji:- klienta pocztowego z obsługą protokołów POP3, IMAP4 i SMTP. Jest to typowe narzędzie występujące we wszystkich telefonach pracujących pod kontrolą systemu operacyjnego Symbian. E51 udostępnia dodatkowo klawisz poczty e-mail, pozwalający za pomocą jednego wciśnięcia odebrać maile lub przejść do kreatora nowej wiadomości. Jest też możliwość obsługi rozwiązań pocztowych innych producentów (Mail for Exchange, Visto Mobile i Seven Always-on).
- komunikacja IM z protokołami Yahoo, AOL, OMA i MSN.
- obsługa technologii Push to Talk.
- telefonia internetowa VoIP za pośrednictwem sieci WLAN.
- dyktafon pozwalający na tworzenie nagrań ograniczonych jedynie pojemnością pamięci.
- funkcja zmiany tekstu na mowę.
- aktywne notatki, pozwalające na tworzenie notatek zawierających elementy multimedialne.
- Nokia Team Suite, pozwalająca na tworzenie zespołów osób, z którymi możliwe jest nawiązanie konferencji, masowe wysyłanie wiadomości oraz zarządzanie treściami i informacjami powiązanymi z zespołem.
- współpraca z drukarkami obsługującymi Bluetooth.
- obsługa klawiatury bezprzewodowej.
- Quickoffice, w wersji 3.8 zawierający aplikacje Quickword, Quicksheet i Quickpoint, pozwalające na odczyt dokumentów w standardzie Microsoft Office, czyli dokumentów tekstowych (.doc, .txt), arkuszy kalkulacyjnych (.xls) i prezentacji multimedialnych (.ppt).
- archiwizator Zip manager w wersji 1.0, pozwalający na tworzenie, edycję oraz podgląd archiwów .zip.
- czytnik PDF Adobe Reader LE w wersji 1.5.0
Wydajność telefonu przy przeglądaniu dokumentów jest bardzo zadawalająca. Do testów użyłem następujących dokumentów:
- 3 stronicowy dokument tekstowy .doc, zawierający sformatowany w różny sposób tekst – waga 40 KB.
- 10 slajdową prezentację multimedialną o wadze 1,003 MB zawierająca tekst i grafiki.
- 1 stronicowy dokument PDF zawierający zwykły, niesformatowany tekst (14 KB).
- 2 stronicowy dokument PDF, zawierający sformatowany test + grafiki (314 KB).
Ładowanie wszystkich 4 dokumentów odbyło się błyskawicznie. Quickword, nie miał najmniejszego problemu z obsługą pliku. Przewijanie odbywało się bez problemu i bez zacięć. Quickpoint, przycinał przy skalowaniu slajdów a zmiana na kolejny slajd, okupiona była ok. 2 sekundową przerwą, krótszą w przypadku slajdów z samym tekstem i dłuższą w przypadku slajdów z grafiką. Dokumenty PDF powodowały przycinanie przy przeglądaniu, ale na tyle niewielkie, że nie psuło to ogólnego komfortu przeglądania. Grafiki były rozjechane ale to wina wyłącznie czytnika PDF zastosowanego w telefonie.
8. Wydajność
Jak już wspomniałem, napędzenie e51 z Symbianem 9.2 nie stanowi dla 369 MHz procesora Freescale MXC300-30 żadnego problemu. Zastanawiają niskie wyniki w testach SPMark i jBenchmark, bo sądząc po szybkości pracy systemu, liczyłem na wyniki co najmniej powyżej średniej, tymczasem Nokia wypada niewiele lepiej niż inne modele serii E, tej samej klasy. W SPMark, e51 uzyskała 1052 pkt:
Natomiast w jBenchmark wypadła nieco lepiej, osiągając prawie 300 pkt:
9. Wymiana danych
Telefon obsługuje następujące formy wymiany danych:
- GPRS Class 32
- HSCSD
- HSDPA
- EDGE Class A
- UMTS
- Bluetooth 2.0 + EDR
- WiFi IEEE 802.11b/g
- USB 2.0
- karty pamięci: microSD, microSDHC, TransFlash, wsparcie dla SDIO. Maksymalna obsługiwana wielkość karty pamięci to 32 GB.
- Podczerwień IrDA 1.2, 115 kb/s
Oczywiście nie da się naładować telefonu przez gniazdo USB.
10. Aparat i video
Nokia nie chwali się parametrami tego, co zamontowała jako aparat w e51. Wiadomo tylko, że jest tam matryca CMOS o rozdzielczości 1600 x1200 pix (1,92 Mpix). Klipy video można kręcić w maksymalnej rozdzielczości 320 x 240 z szybkością 15 klatek na sekundę.
- skorzystanie z trybu nocnego,
- skorzystanie z trybu sekwencji (6 zdjęć),
- skorzystanie z samowyzwalacza (10; 20 i 30 sekund),
- ustawienia balansu bieli (4 ustawienia),
- ustawienia odcieni kolorów (4 ustawienia).
W trybie kamery, mamy możliwość:
- skorzystanie z trybu nocnego,
- skorzystania z samowyzwalacza (10; 20 i 30 sekund),
- ustawienia odcieni kolorów (4 ustawienia).
Jest możliwość ustawienia jakości zdjęć, wybierać można z „wysoka”, „zwykła”, „podstawowa”. Poza tym, ustawić można rozdzielczość zdjęcia (1600x1200 lub 640x480), jego domyślną nazwę i nośnik pamięci. W ustawieniach video, jest dostęp do ustawień długości (maksymalna lub dopasowana do MMS), rozdzielczość wideo (320x240; 176x144 i 128x96), jego domyślną nazwę i nośnik pamięci.
Jakość zdjęć jest po prostu kiepska i nawet nie ma się co nad tym rozpisywać. Zdjęcia są nieostre i z dużym ziarnem. Dominuje kolor zielony, który im bliżej środka, zmienia się na czerwony. Poniżej fotografie porównawcze wykonane e51 (u góry) i Canonem EOS 350D (u dołu).
Zdjęcia nocne. Dwa pierwsze, wykonane jak zwykle w pomieszczeniu zamkniętym, oświetlonym żarówką 40W. Pierwsze z nich w trybie nocnym, drugie w trybie normalnym. Trzecie zdjęcie przedstawia widok ulicy oświetlonej latarniami, z włączonym trybem nocnym.
Kartka formatu A4. Tekst jest czytelny (przynajmniej ten podstawowy, pisany czcionką 12). Doskonale widać zakłamania kolorów, oferowane przez aparat testowanej e51.
Zdjęcie z bliska. Obiekt był oddalony o ok. 10 cm od obiektywu. Ostrość złapana jest dopiero jakieś 5 cm dalej.
Inne zdjęcia.
Nakręcone e51 filmy prezentują się następująco: Czyli jak widać, nic nadzwyczajnego. Filmy są znośnej jakości, jak na parametry oferowane przez telefon.
11. Podsumowanie
Aparat prezentuje się bardzo ciekawie. Ci którzy wybrali go jako podstawowy telefon głównie do prowadzenia rozmów i wysyłania wiadomości tekstowych, na pewno się nie zawiodą. Komfortowa obsługa jest również zasługą płynnej pracy systemu i sporej wydajności objawiającej się w odczytywaniu dokumentów biurowych. Niestety funkcje multimedialne reprezentują mierny poziom. Oczywiście można założyć, że wysokiej jakości multimedia są zbędne grupie docelowej, jednak w takim razie, po co w ogóle są? Jak już coś się robi, to nie powinno się tego robić na „odwal się”, byle by było - i mam tu na myśli szczególnie wtyk micro Jack i aparat (bo wideo, galerię i jakość dźwięku można usprawiedliwić). Telefon mimo wszystko oceniam na 8 w 10 punktowej skali. Jeśli ktoś jest świadomy tego czego chce kupić, to na e51 nie powinien się zawieść.
Plusy:
- jakość wykonania,przyzwoita jakość rozmów,
- ergonomia na wysokim poziomie,
- wygodna klawiatura,
- dużo klawiszy funkcyjnych,
- funkcjonalność komunikacyjna,
- wydajność,
- dobre radio,
- rozmiary.
Minusy:
- niestandardowy micro Jack,
- bezsensowne gumowe przyciski po bokach,
- słabo rozwiązany głośnik
- denna jakość multimediów
- kiepski aparat
- mały wyświetlacz
- brak obsługi wideorozmów.
Zdjęcie porównujące wyświetlacze e51 i 6500 classic zostały pobrane z testu wykonanego przez portal mobile-review.com. Pomiarów dźwięku zostały wykonane przez portal gsmarena.com

.jpg)
.jpg)
.jpg)













