SymbianOS.pl
Home Artykuły Telefony Nokia N85 - test SymbianOS

Nokia N85 - test SymbianOS

Od samego początku obcowania z N85 można powiedzieć, że miałem przeboje.
Telefon miał do mnie dotrzeć w połowie listopada a przyjechał praktycznie w grudniu – to raz. Następnie wiozący go kurier, telefonicznie wypytał się dokładnie gdzie ma podjechać, by wręczyć mi przesyłkę – dostał opis najprostszy jaki się tylko dało, po czym oddzwonił po kilku minutach , że wraca i nie dostanę telefonu… - to dwa.
Zdziwiony zapytałem o co chodzi. W odpowiedzi usłyszałem, że pod podanym adresem nie figuruje opisana na paczce firma SymbianOS.pl…
Zaczęło się ciekawie.









Zawartość zestawu.

Zestaw, który otrzymałem zawierał:
  • telefon Nokia N85
  • Bateria Nokia BL-5K o pojemności 1200 mAh
  • Ładowarka podróżna Nokia AC-10
  • Kabel video Nokia CA-75U
  • Kabel do transmisji danych Nokia CA-101
  • Muzyczny zestaw słuchawkowy Nokia HS-45 z adapterem AD-54
  • Karta microSD 8GB Nokia MU-43
  • Instrukcja obsługi
  • Krótkie wprowadzenie




Jak widać z powyższego opisu, dosyć bogato wyposażone jest pudełko w akcesorium. Największym dla mnie zaskoczeniem była karta pamięci a w sumie jej pojemność. Taki dodatek to dobre rozwiązanie i dzięki temu możemy sporo zaoszczędzić. Dla wielu i to nie będzie wystarczające a mimo to i tak przeważnie zrzucamy zdjęcia na komputer a oglądnięte filmy – nawet te bez konwersji, zajmujące po 700MB usuwamy.




Zdziwiła mnie ładowarka a dokładniej jej wielkość. W ostatnich modelach przyzwyczajani byliśmy do coraz mniejszych rozmiarów ładowarek a w przypadku N85 jest ona jak za starych czasów czyli po prostu duża.
Od razu rzuca się w oczy nietypowość ładowarki – jej końcówka będąca wtykiem do telefonu – jest to microUSB i przez taki port w N85 odbywa się ładowanie, więc jak możemy się domyślać urządzenie jest odchudzone o jedno wejście. I w końcu można by rzec. Szkoda, ze producent nie pomyślał o takim patencie jak Apple, gdzie ładowarka i kabel USB to jedność i wystarczy odczepić przewód od właściwej ładowarki.
Sama bateria jak pamiętamy z wcześniejszego zestawienia ma pojemność 1200 mAh. Sporo, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nowe telefony z FP2 wg zapewnień Nokii mają zmniejszony apetyt na energię – czego dobitnym przykładem jest wcześniej opisywana N96 w której bateria jest o jeszcze mniejszej pojemności. Jak to wszystko wygląda w praktyce – doskonale wiemy. Nie inaczej sprawa się ma z testowaną przeze mnie N85.

Niestety mimo znacznej pojemności bateria w tym przypadku nie daje powodów do jakiejkolwiek pochwały.  Nie wiem czy to wina złego traktowania przez wcześniejszych testujących (oczywiście żart – nie trzeba teraz tego typu ogniw formować) ale tylko raz zdarzyło się, ze po odłączeniu od ładowarki rano nie musiałem jej wieczorem podłączać. Rozumiem, ze nie jest to telefon biznesowy w których kładzie się nacisk głównie na rozmowy – ja N85 używałem jako telefon służbowy i fakt szybkiego rozładowywania można tłumaczyć dziesiątkami minut rozmów wykonywanych i tyle samo (jak nie więcej) odbieranych. Mimo wszystko to telefon stricte multimedialny, z dobrym aparatem i dużym wyświetlaczem, dlatego jestem rozczarowany takim stanem rzeczy. Teraz nie dziwię się sporej pojemności baterii.
Nie pomaga zbyt wiele automatyczna funkcja (możemy zdefiniować jej działanie) oszczędzania baterii.  Trzeba wspomnieć też o pracy telefony cały czas w trybie sieci GSM – w 3G byłoby jeszcze gorzej.




Cieszy, ze w zestawie dostajemy adapter AD-54, dzięki czemu możemy podłączyć swoje ulubione słuchawki i bez rozłączania zestawu rozmawiać. Szkoda, ze same słuchawki (HS-45) choć swoja rolę spełniają to nawet mnie, a audiofilem nie jestem, nie zaspokajają. Używam starych i sprawdzonych Creative EP-630 i to w połączeniu z wyżej wspomnianym adapterem idealne rozwiązanie.



Przeznaczenie – Grupa odbiorców.

Pierwszy raz o N85 (przynajmniej na SymbianOS.pl) przeczytaliśmy na początku czerwca tego roku. Oczywiście od razu zaczęły się spekulacje co do wyglądu, użytych materiałów, ceny – jednym słowem gdybanie. Zresztą temat ten ciągnie się do dzisiaj http://forum.symbianos.pl
Akurat nigdy nie sugerowałem się nazewnictwem Nokii, jeżeli chodzi o kolejnych następców danych modeli i staram się tego unikać. N85 dzięki konstrukcji dual slider jest najbardziej zbliżona do N95 ale jestem skłonny zaliczyć ją (jak już) jako następcę N81. Podobieństwa znajdziemy chociażby w obłych kształtach, górnym jednolitym panelu i minimalizmie jeżeli chodzi o klawisze. Coś  tym jest.
Oczywiście to tylko moje przemyślenia a czym się kierował twórca – nigdy się nie dowiemy.
Z pewnością użytkownicy N81 przechodząc na ten model zrobią mały krok w przód. Nowy system, większy wyświetlacz w nowej technologii, dual slider – chociaż to nie wszystkim odpowiada.
Cena N85 w salonach Nokii wynosi (stan na grudzień) 1899 złotych. Czy dużo? Osobiście jako aktywny użytkownik N95 8GB uważam, ze za ten model a w zasadzie za nowy system, ponieważ wszystko co sobą ten telefon reprezentuje już było) cena jest wysoka i odnoszę wrażenie, że model ten jest po prostu na zapchanie rynku, zwłaszcza mając w pamięci zaprezentowana już platformę S60v5, która jak pierwsze plotki głosza jest skazana na sukces. Zresztą jak red pisze na stronie głównej, w Rosji, gdzie 5800 już pojawiła się w sprzedaży zainteresowanie i kupujących jest więcej niż się spodziewano.
W podsumowaniu tej części napiszę, że podział Nokii z systemem Symbian głównie ukształtował się jako biznesowe i multimedialne. N85 jest dla osób lubiących nie tylko posłuchać mp3 z telefonu, obejrzeć film ale tez zrobić całkiem dobrej jakości zdjęcie. Trudne jest idealne określenie odbiorcy – jak wiemy Eseries niewiele ustępuje poza aparatami foto marce Nseries.



Wygląd, rozmiary i wykonanie.


Nokia przyzwyczaiła nas, że jej produkty choć do najładniejszych nie należą to zawsze czymś szczególnym się wyróżniały.
Ostatnio jednak zauważam pewne zmiany we wzornictwie. Nie dominują już klawisze nawigacyjne, podkreślające swoje przeznaczenie. W sumie nie wiadomo od kogo się zaczęło – pamiętam pewien model LG KG800, który miał gładki panel, cały czarny i   żadnych śladów klawiszy a po odblokowaniu klawiatury i ekranu ukazywały się (podświetlały) klawisze funkcyjne.
W przypadku N85 jest mniej więcej podobnie – o tym w dalszej części tekstu.
Po prezentacji modelu i zapoznaniu się z jego właściwościami pomyślałem, że w końcu mamy dobrze wyposażony ale za to w skromnej obudowie – S60. Rozpakowane pudło odkryło sporych rozmiarów słuchawkę, wydającą się być bardzo wąską i jednocześnie wysoka.
Takie samo wrażenie do dzisiaj sprawia u mnie ekran a to ze względu na małe, wąskie przestrzenie po bokach głównego panelu. Za to nad wyświetlaczem i pod nim jest dużo miejsca.







Mimo to telefon jest dość lekki i dobrze leży w dłoni. Jedyne co mi nie przypadło do gustu to, to, ze użyty został plastik, który jest śliski i nie raz o mało co telefon wylądowałby na chodniku. Generalnie nie jest aż tak źle jak na przykład w Ipponie (przy nim trzeba naprawdę uważać) ale tylni panel mógłby być wykonany przynajmniej z materiału jaki ma z tyłu N95.
Fiński producent coraz bardziej ulega trendom wizualnym (i w sumie to dobrze) a tu objawia się to w postaci górnego panelu, który tworzy jedną całość, przykrywa w całości wyświetlacz i zlewa się z dolnymi klawiszami funkcyjnymi. Ową całość przecina tylko przez szerokość telefonu szpara, oddziela ona ww klawisze od wyświetlacza. Takie rozwiązanie z jednolitym panelem przypadło mi do gustu. Można po dłuższej rozmowie (np. kiedy jest ciepło) wykonać tylko jeden ruch i mamy wyświetlacz w całości wyczyszczony.
W modelach, gdzie wyświetlacze są zagłębione  - jak w N95 – by go trzymać w czystości musimy się nieco przyłożyć.





Wykonanie na pierwszy rzut oka nie budzi zastrzeżeń, jednak po krótkim użytkowaniu przekonujemy się, ze coś w tym modelu jest zrobione nie tak. Przede wszystkim jakość użytych materiałów i wydawane przez nie dźwięki. Jest to bardzo denerwujące a szerzej opiszę to w następnym punkcie.



Ergonomia i wygoda obsługi.


Wcześniej wspominałem o dyskusji jaka rozpoczęła się po prezentacji tego modelu, jego konstrukcji a ściślej mówiąc – były spory o slider. To już jakby pewne – pisano – że ten typ telefonów od Nokii zawsze będzie miał jedną, najwiekszą wadę, przejawiającą się samą już obecnością slidera… Obóz podzielił się na zwolenników i przeciwników a ja po teście przychyliłem się do tych drugich.





Z pudełka wyjąłem już „klekoczące” urządzenie, które jakkolwiek by nie wziąć do ręki – słychać stukanie i jakby tego było mało – trzeszczące z góry i z dołu.
Przy zsuniętym panelu, jego dolna prawa krawędź wydawała odgłosy, uderzając o panel dolny, do góry po przekątnej taka sama sytuacja. To nie koniec orkiestry. Na dokładkę górny panel posiada luzy na tyle duże, że pozwala na przesuwanie całej góry na boki. Nie przeszkadzałoby to aż tak, gdyby nie towarzyszące temu odgłosy.
Rozumiem, ze testowany model w niejednych już był rękach i wiele przeszedł ale już w pierwszym dniu skutecznie (sam slider) odwiódł mnie od myśli czy w ogóle zastanawiać się nad kupnem N85.
Spodziewałem się wiele po nim i stąd pewnie wiele żalu…
Jak już wiemy, mamy do czynienia ze sliderem zewsząd ruchomym, a pierwsze co przykuwa uwagę  przy tego typu konstrukcji to rzecz jasna wyświetlacz. O nim samym trochę dalej. Wspomnieć tylko trzeba, ze zajmuje 3/4 całej powierzchni panelu.
Swego rodzaju rutyną jest już posiadanie przez Nseries aparatów fotograficznych o sporych matrycach i jest to szczególnie podkreślane w budowie telefonu. Modele N95, N95 8GB i N96 przypominają trochę prawdziwe aparaty – tu jednak tył telefonu to skromnie zaprojektowana srebrna obwódka z ruchomą częścią odsłaniającą obiektyw. Odniosłem wrażenie, które zresztą pozostało niezmienne do samego końca, ze ta część konstrukcji jest jej najsolidniejszym elementem. Nie ma mowy o przypadkowym zsunięciu – trzeba trochę siły to zrobić. Nawet przypadkowe „otarcie” o klapkę nie powoduje jej otwarcia ze względu na zastosowany mechanizm – do około 0,5 w dół klapka sprężynuje powodując zamykanie się. Zdecydowany plus.





Powróćmy do klawiszy oraz skupmy się nieco, co kryje jeszcze obudowa.
Wspominane wcześniej klawisze funkcyjne to największa według mnie zmora tego modelu. Początkowo myślałem, ze po kilku dniach będę w stanie się przyzwyczaić, jednak praktyka okazała poważną wadę, którą zauważyli też inni użytkownicy N85 a przeczytać o tym możemy w temacie o opiniach i wrażeniach z użytkowania N85 na forum http://forum.symbianos.pl
Głównie chodzi o pięciokierunkowy manipulator a w zasadzie czterokierunkowy. Górna część odpowiedzialna za nawigowanie w górę, działała jak chciała czego efektem był przymus kilkukrotnego naciskania tego samego, by otrzymać żądany wynik.
Niesamowicie irytujące.
Do tego wszystko to odbywało się bez wyczuwalnego kliku. Z pozostałymi kierunkami było trochę lepiej ale bez rewelacji, po prostu ta część jest źle zaprojektowana. Przede wszystkim przyciski te powinny być usadowione wyżej co znacznie poprawiłoby komfort użytkowania.




Do testowanych słuchawek zawsze trafia służbowa karta SIM a, że dużo rozmawiam i użytkuję taki telefon – N85 przysporzyła mi nie lada nerwów – zdecydowanie polecam reklamacje wykonania. Z tego co na forum ostatnio czytamy to tak właśnie się dzieje.
Klawisze górnego panelu sprawiają wrażenie dotykowych, jednak w rzeczywistości trzeba je najzwyczajniej klikać by dokonać wyboru – i słusznie. Mamy wtedy pewność tego co robimy. Różnego rodzaju otuch key są tak  bardzo wyczulone na dotyk, że przypadkowości w tym jest co nie miara. Tutaj znów prócz słabego kliku prawego i lewego klawisza napotkamy skrzypienie. Ewidentnie dolna część panelu zasługuje na miano niewypału i to bodajże największego w całej serii N. testowałem bądź używałem większość telefonów S60 ale żaden nie był dla mnie tak niekomfortowy podczas zwykłego używania. Może mam już zbyt wygórowane wymagania – w końcu telefon do najtańszych nie należy, ale te rosną wraz z apetytem, który przecież podsycają nam sami producenci.
Zostaje nam jeszcze jeden srebrny klawisz menu multimedialnego – ten działa jak na złość wyjątkowo dobrze a dlaczego jak na złość? Ponieważ praktycznie nie widziałem potrzeby jego używania. Wszystkie interesujące mnie funkcje dawał mi aktywny tryb gotowości. Przy jego wciśnięciu zapala się delikatne podświetlenie wewnątrz klawisza centralnego. Taki sympatyczny efekt wizualny, chyba jedyna sympatia do tej części telefonu…

Ostatnimi są już zielona i czerwona słuchawka – do czego służą każdy wie. Dodam tylko, że z ich działaniem nie ma najmniejszego problemu.
Prawy bok telefonu to spust aparatu, który nie grzeszy wielkością ergonomią, klawisze głośności i zoomu w jednym i jeszcze coś co początkowo wziąłem za część przenosząca nas do galerii jak ma to miejsce w innych Nseries. I zaskoczenie. Klawisza nie da się wcisnąć tylko można go delikatnie zsunąć w dół po czym wraca on do swojej pierwotnej pozycji. To blokada klawiatury. Czy przydatne? Dla mnie nie i nie używałem ponieważ wole w tym miejscu przeniesienie do galerii a tak byłem zmuszony do używania wejścia do Menu 3D, potem kilka kliknięć i dopiero folder foto.  
Klawisze  blokady na boku obudowy zostały w sumie ciepło przyjęte, jednak u mnie górę bierze przyzwyczajenie i stąd wolę w tym miejscu klawisz galerii.





Góra telefonu, tu można powiedzieć coś się dzieje. Jest tam wejście microUSB – mimo wszystko kontrowersyjne – walczyliśmy opiniami, testami i narzekaniami o zastosowanie w końcu jako standard wejść minibus a tu kolejne zaskoczenie i kolejny przewód w USB przy komputerze. Za plus można uznać wykorzystanie tego wejścia jako wpięcie ładowarki, dzięki temu mamy jeden otwór w telefonie mniej, chociaż z drugiej strony, gdy ładujemy telefon i ktoś do nas dzwoni to robi się trochę nieporęcznie . Na samym środku umiejscowiono złącze Jack 3,5mm i znów kolejny plus, że nie musimy dokupować adapterów czy być skazywani na kiepskiej jakości zestawy słuchawkowe tylko podłączyć swoje ulubione.
Po lewej stronie widniej klawisz on/off a bardziej na lewo miejsce na smycz. Tu pomyślano, że smycz można wpiąć niedaleko złącza słuchawek – przy wyciąganiu telefonu z kieszeni nie występuje problem zaklinowania się urządzenia i można delikatnie pociągnąć za kabel by wyciągnąć telefon. Plus.





Lewa górna strona urządzenia to już tylko wejście na kartę microSD, czyli ruchoma zaślepka przytwierdzona giętkim gumowym „zawiasem”. Standard. Więcej na tej stronie jak i na spodzie telefonu, nic nie  znajdziemy.







Klawiatura Główna

Po rozsunięciu telefonu ukazuje nam się niemal całkowicie płaska powierzchnia klawiatury głównej, która została przedzielona delikatnymi rowkami na prawie całej szerokości.. Kilka razy miałem już do czynienia z podobnymi rozwiązaniami i niestety nie mam pozytywnych wspomnień, dlatego tez w tym przypadku podszedłem ze sporą rezerwą.
Pierwsze obawy zostały szybko rozwiane, myślałem, że nie będzie zbyt przyjemnie pisać na takiej płaskiej klawiaturze ale klawisze maja dobry i wyczuwalny skok i pisze się całkiem wygodnie. Jedyne do czego można się bardziej przyczepić to brak przerw pomiędzy danymi klawiszami w rzędzie, przez co zdarzało się mi często wciskać kilka na raz. Jednak co osobne klawisze to osobne, zdecydowanie wygodniejsze i wiemy co klikamy.




Mimo wszystko więcej zauważymy pozytywów a największy z nich to coś co mnie zaskoczyło i ucieszyło – podświetlenie. Akurat tu jest spora zasługa jednolitej powierzchni klawiatury. Dzięki temu nie uświadczymy prześwitów, cała powierzchnia jest równomiernie podświetlona, pomiędzy klawiszami i widzimy cyfry i litery w przyjemnej, nie za mocnej bieli. Podobnie spawa się tyczy podświetlenia klawiszy nawigacyjnych na górnym panelu i ewentualnie przeszkadza może nam tu tylko miejsce łączenia klawiatury z wyświetlaczem. W moim modelu była to nie duża luka (i jak ustawić telefon pod odpowiednim kątem), która przepuszczała światło – oczywiście jest to bardziej wyszukiwanie na siłę wad z mojej strony niż poważna niedoróbka – trzeba dobrze się przyjrzeć, to fakt ale widać. Ogólnie klawiatura i jej podświetlenie w N85 zasługuje na dobrą ocenę z plusem. Wystarczyłyby przerwy pomiędzy klawiszami jak na przykład w 6500 slide, a byłoby świetnie.





Jakość rozmów i funkcje telekomunikacyjne.

Zawsze ceniłem Nokię za komfort rozmów jakie daje nam w swoich telefonach. Poza E51, która nawet na maksymalnym pogłośnieniu była cicha i trzeba było spokoju by normalnie porozmawiać, nie mam zastrzeżeń do wszystkiego co wiąże się z  rozmowami poprzez urządzenia fińskiego producenta.
Podobnie jest z N85 – nasz rozmówca jest bardzo dobrze słyszalny, wyraźnie z wyważoną tonacją. Telefon idealnie odwzorowuje głosy poszczególnych osób.
Jedno mnie natomiast martwi.
Jest to ewidentnie wada FW i powinna zostać wyeliminowana w pierwszej kolejności. Po wybraniu numeru kiedy ten nie odpowiada i dostajemy informację, że nie możemy się połączyć lub kiedy nas ktoś odrzuci to towarzyszy temu sygnał dźwiękowy. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że dźwięk ten jest tak potężny i dynamiczny, że za pierwszym razem o mało co nie rzuciłem słuchawką. Bez przesady ale to powodowało po prostu ból. Zostałem tak złapany kilka razy.
Trudno ująć to słowami ale przeżycia były traumatyczne i dzisiaj jeszcze jak o tym pomyślę, to słyszę to dudnienie…
Dzwonki oznajmiające wiadomości, czy przychodzącą rozmowę są głośne i nie można mieć tutaj zastrzeżeń. Wibracja spełnia swoją rolę chociaż podczas spotkań, kiedy telefon leżał na biurku, wibracje sprawiały że telefon dostawał drgań co przekładało się na głośne powiadamianie o zdarzeniu.
Zasięg sieci dobry i tylko w trybie 3G zdarzało się gubienie sygnału ale za to obarczam raczej sieć Plus – obolenie jaki mam telefon do testów – służbowa karta w domu czasem jest nieprzydatna. Z prywatną Erą w tej samej słuchawce nie ma problemu. Wifi na takim samym poziomie (testowane przy samym domu) co posiadane obecnie N95 8GB, E51 oraz Omnia. W teren zabierałem ze sobą pierwszy z wymienionych i równo telefony wyszukiwały sieci.
Wyświetlacz.
2,6”  o fizycznych rozmiarach 39x43 mm, potrafiący wyświetlić 16mln kolorów w rozdzielczości QVGA czyli 240 x 320 pikseli.
Tu jak możemy przeczytać na forum, wielu oczekiwało cudów. Jest technologia OLED ale nie ma jakiegoś niesamowitego wrażenia. Owszem, kolory są bardziej żywe w porównaniu z innymi wyświetlaczami a gównie zobaczymy to trzymając telefon przy telefonie. Świetnie wyglądają zdjęcia na tym wyświetlaczu – jakby go nie było – obraz jak żywy. I do tej żywotności trzeba się czasem przyczepić.
Zdarza się, że przekazywane kolory są bardzo jaskrawe – zdecydowanie za bardzo. Podświetlenie miałem ustawione na 60%, więc to nie tego wina.
Poniżej porównanie wyświetlaczy N85 oraz N96:







 

Software

System w N85 został wzbogacony o FP2, który wprowadza małe zmiany, zwłaszcza ustawień, głównie widoczne w głębszych partiach Menu. Na jego temat nie ma sensu się teraz rozpisywać – trzeba by tworzyć nowy artykuł, których zresztą jest już wiele.
Testowany telefon miał soft w wersji 10.045 i po jego włączeniu dostajemy  62 MB pamięci RAM, która sukcesywnie spada wraz z używaniem i po jednym dniu wynosiła już 55MB i stan ten się utrzymywał. Jedyne co mnie bardzo zaskoczyło to czas uruchamiania N85 – bez ustawienia o podanie PINu – 14 sekund! To chyba rekord. Soft mimo, że nie najnowszy to stabilnie zarządzał telefonem i nie zdarzały się niespodzianki w stylu restartów.








Multimedia.

Multimedia są najczęściej wymieniane jako kryterium przy kupnie telefonu. Przy zakupie S60 (w pojęciu ogólnym) dostajemy w mniejszym (Eseries) czy większym stopniu w pełni zaawansowane, multimedialne urządzenie.
Nseries słynie ze swego multimedialnego przeznaczenia i od tej strefy wymaga się w telefonach najwięcej. Ci co liczą, ze w N85 będzie coś nowego, będą zawiedzeni. Nie przesadzę raczej pisząc, ze to tak jak w wielu innych funkcjach – po prostu kopia tego co dobrze znamy – chcę przez to powiedzieć, że jeżeli sugerujecie się głównie multimediami typu muzyka, TV-out czy aparat a posiadacie N82, N95 czy inne Nseries z FP1 to przesiadka na N85 nie ma sensu. To jest to samo.
Czasy kiedy godziny spędzałem na słuchaniu utworów poprzez telefon minęły chyba bezpowrotnie. Nie mam czasu za dnia a kiedy ten mija – myślę tylko o jednym… Przyzwyczajony do prywatnej N95 8GB, która wespół ze słuchawkami Creative EP-630 daje mi aż nadto niż wymagam nie podszedłem do testowanego modelu z entuzjazmem. Zazdroszczę tylko wejścia Jack na górze telefonu.
To co przeczytacie poniżej tyczy się tylko i wyłącznie testowanego modelu – w telefonie mojego znajomego czy z wypowiedzi na forum nie zaobserwowałem tego problemu.             
O dziwo muzyka  (Mp3) ze standardowego odtwarzacza jest jak dla mnie w porównaniu z prywatną słuchawką przytłumiona, jakby coś stało na przeszkodzie pomiędzy słuchawkami a mną. Dziwne do tego stopnia, że robiąc głośniej wszystko się potęguje. Wychodzi z tego jedno wielkie dudnienie.
Restart, wgranie innych utworów czy zmiany typu wyłączenie rozszerzenia stereo i zmiana ustawień korektora nie pomagają. Oczywiście na słuchawkach od producenta jest jeszcze gorzej ze względu na ich jakość, która jak wiemy do najwyższych nie należy i to nie tylko w tym modelu. Praktycznie każdy, kto nastawia się na słuchanie na telefonach – tym bardziej S60 – kupuje przynajmniej Creative’y.
Odtwarzacz dostajemy ten sam co w poprzednich wersjach Nseries i jest on według mnie najlepszym na ta platformę. Próbowałem już chyba wszystkich dostępnych i nie oferują nic nad to co mamy w standardzie.









Miłym dodatkiem jest Transmiter FM pozwalający pozbyć się akcesoriów typu okablowanie by podłączyć nasze urządzenie do np. radia samochodowego. Czar pryska kiedy zechcemy go używać. Zarówno w samochodzie jak i w domu z pobliżu anten sygnał był słaby na tyle, ze nie dało się komfortowo słuchać. Może w przyszłości zostanie to dopracowane a może to znów sprawa tylko mojego egzemplarza.
Oczywiście jest tez radio FM z funkcją RDS pozwalające słuchać stacji nadających w zakresie 87.5-108MHz. W tej aplikacji nie ma już żadnego problemu z odsłuchem i wszystko działa (słyszymy) jak należy. Za każdym razem w telefonie testowych ściągam dla danego regionu wszystkie dostępne stacje – kilka kb ściągnięte z sieci i nie musimy za każdym razem wyszukiwać stacji.
Dla tych, którzy wejdą w posiadanie N85 a wcześniej używali telefonów o wiele starszych może zadowolić TV-out. Możemy przy okazji odwiedzin rodziców czy znajomych pochwalić się np. zdjęciami czy filmami a wszystko to widoczne na ekranie telewizora. W wolnych chwilach wykorzystać trzeba tą możliwość by zagrać w gry – wrażenia zapewnione i to na wysokim poziomie. Przyznam się szczerze, że odkąd zastosowano TV-out (N93) nie mogłem się doczekać by to wypróbować – mając już N93 skorzystałem kilka razy, i tyle. Kolejne urządzenia, mimo, że posiadały możliwość łączenia z  TV to i tak nie były przeze mnie podłączane. Mówiąc prościej – przydatna rzecz ale czy niezbędna?
Ważniejszym dla mnie aspektem, chyba nawet głównym jest możliwość korzystania z zasobów sieci internetowej poprzez telefon i to nie jako modem ale bezpośrednio. Nie wyobrażam sobie dnia bez surfowania, głównie po naszym forum czy ściągania maili. Standardowo dostajemy OSS Browser, tak znaną i równie cenioną co przeklinaną. Dla tych co nie lubią czekać na załadowanie się stron polecam Operę Mini, która jak dotąd nie ma sobie równych w mobilnych przeglądarkach. Instaluję ja na każdym moim sprzęcie oczywiście jeżeli jest to możliwe. Nawet na Windows Mobile była to moja główna aplikacja do przeglądania Internetu. N85 nie odbiega od niczym od starszych modeli – zwłaszcza jeżeli chodzi o rodzaje łączności z siecią, więc w tej kwestii trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia.

        










GPS

Pamiętam jak za czasów N95 cieszyłem się z wbudowanego modułu GPS. W tedy 2,6” było dla mnie idealne do nawigacji i chętnie z tego korzystałem. Od jakiegoś czasu nie posiadam już dedykowanego urządzenia GPS – odkąd telefony posiadają takie moduły i coraz większe wyświetlacze, wystarcza mi to na moje potrzeby.
Dostając N85 już nieco grymasiłem na wielkość wyświetlacza jeżeli chodzi o nawigację ale nie o tym tutaj. Niestety co do zastosowanego modułu nie znajdziemy wiele informacji i jedynie możemy domyślać się o jego pochodzeniu – z pewnością jest to ten sam co w starszych modelach Nokii – N95, N95 8GB, N96.
Mieszkam w starym budownictwie (przedwojenna kamienica). Takie konstrukcje mają grube mury, co ma wpływ jeżeli w mieszkaniu chcemy złapać sygnał z satelit a do tego budynek jest w gęstej zabudowie. Standardowo przeinstalowana jest aplikacja Nokia Maps 2.0 – nie instalowałem na potrzeby testu innego programu, chociaż moim ulubionym na S60 jest Garmin. Dziwne jest to, że byłem którymś z kolei testującym ale to mi przypadło pierwszy raz uruchomić NM 2.0 po włączeniu której zostałem zapytany czy chcę uruchomić kilku miesięczną bezpłatną nawigację. Oczywiście, ze się zgodziłem i po paru chwilach miałem urządzenie gotowe do pracy – na dołączonej karcie 8GB były wgrane mapy Polski, Wschodnich Niemiec – mapa sięgała prawie do Hannoveru, Czech, Słowacji oraz Węgier…
Zdziwienie moje spotęgowane zostało kiedy po 3 minutach (z włączonym wspomaganiem) leżący na biurku telefon pokazał swoja pozycję. Tego nie udało mi się dokonać na innych telefonach – N95 8GB oraz Samsungu Omnii.
 











N85 nie może się równać z urządzeniami przeznaczonymi typowo do nawigacji, jednak w przypadku kiedy jesteśmy w obcym miejscu i tym bardziej spieszymy się na spotkanie – bez problemu zastąpi nam „prawdziwego GPSa” . Z włączonym wspomaganiem AGPS sygnał jest łapany  w zaledwie kilkanaście sekund przy słonecznej pogodzie do kilkudziesięciu przy zachmurzonym niebie.
Jeżeli nie korzystacie z dedykowanych urządzeń ale też nie jeździcie w trasy i tylko czasami potrzebujecie znaleźć dany punkt czy dojazd to spokojnie N85 można w tym celu polecić.


Wydajność

Można myśleć, że każdy kolejny nowy produkt S60 a tym bardziej z serii N, będzie wnosił coś nowego jeżeli chodzi o wyposażenie, obsługę zaawansowanych gier czy o radzenie sobie z zaawansowana grafiką. Otóż jeżeli polegać tylko na testach – to przeżyjemy spore rozczarowanie. Nie SA to najgorsze wyniki z nowych produktów (np. N96) ale też nie zachwycają. Testy przeprowadzone programem Smark zamieszczam na screenie poniżej:




Jeżeli chcecie porównać powyższy test z innymi wynikami, zapraszam na forum do tematu w którym zamieszczane są takowe z innych urządzeń http://forum.symbianos.pl

Wymiana danych

Urządzenie oferuje nam praktycznie każda obecnie istniejącą formę połączeń. Dostajemy wyposażenie jak w produkcie z najwyższej półki a jest to:

  • EGPRS
  • HSCSD
  • HSDPA
  • UMTS
  • Bluetooth 2.0 +EDR
  • Bluetooth Stereo Audio
  • Micro USB
  • Nokia AV 3.5mm
  • UPnP
  • USB 2.0 High-Speed
  • USB Mass Storage
  • Bluetooth Profiles A2DP, AVRCP, BIP, BPP, DI, DUN, FTP, GAP, GAVDP, GOEP, HFP, HID, HSP, OPP, PBAP, SAP, SDP, SPP
  • WLAN support 802.11b/g
  • WEP
  • WPA
  • WPA2 (AES/TKIP)
  • Karty pamięci microSDHC – do 32GB.

Nie ma powodów do narzekań[P D1]. Z doświadczenia i obserwacji wiem, że większość tych opcji i tak jest niewykorzystana przez użytkowników. Nadal kupuje się dane produkty by wykorzystywać je jako np. zamiennik aparatu cyfrowego a nie jako przykładowo modem. Mimo wszystko – Nokia wychodzi naprzeciw przyszłym wymaganiom.
Niestety na dalsze testy transferu brakło… Telefonu. N85 miała początkowo gościć u mnie prawie trzy tygodnie, więc na wszystko miałem czas. Wyszło tak, ze pewnego wieczoru dosłałem informację, że czas ten uległ zmianie i na drugi dzień urządzenie było już w innej redakcji.


Aparat i Video

Nie spodziewałem się niczego nowego w przypadku N85. Jeżeli mam porównywać to oczywiście znaleźli by się konkurenci – chociażby N95, N82, N96 itp. Praktycznie jest to ten sam moduł foto, więc i oczekiwania są takie jak do wyżej wspomnianych. Na nic więcej w sensie jakości liczyć nie możemy.
W pewnych przypadkach N85 wypada nawet gorzej a mianowicie w złych warunkach oświetleniowych i głównie na dworze. O ile w pomieszczeniach pomagają diody LED (ale z małej odległości) to na powietrzu przy dużych odległościach jest źle. Czerń nie jest dobrze odwzorowywana a przy skupisku światła (lampy uliczne) pojawiają się spore szumy.
Nowością w ustawieniach jest możliwość dostosowania paska narzędzi widocznego z prawej strony wyświetlacza podczas fotografowania. Decydujemy co ma być wyświetlane – dobry pomysł, ponieważ chowamy niepotrzebne opcje zostawiając tylko te potrzebne.




Chciałbym by ustawienia te były dostępne dla N95 8GB, w której by ustawić np. Balans bieli muszę przewinąć prawie całą listę.
Wszystkie zdjęcia robione były na ustawieniach Auto.




Ta sama sceneria – 7 krotny zoom:




Zdjęcie standardowe:




Ta sama sceneria – 7 krotny zoom:



Ta sama sceneria – zoom maksymalny (prawa lampa terenówki):




Jak widać, zdjęcia nocne nie wychodzą najlepiej a zastosowany cyfrowy zoom praktycznie do niczego się nie przydaje. Do zastosowań w dzień i w ilości góra 2 – jeszcze jakość zdjęcia będzie do przyjęcia. Powyżej jest już tylko gorzej.
Zauważyłem, że w niektórych przypadkach mimo dobrze ustawionej ostrości i dobrym oświetleniu, zdjęcia wychodziły prześwietlone – nie nadające się do przeglądania. Zdarzało się to dosyć często, tak raz na około 20 zdjęć:






Poza zdjęciami nocnymi (dalekich obiektów) i prześwietleniami jest w porządku – dostajemy minimum to co np. w N95 czyli jak na telefon, dobre zdjęcia.


Zdjęcie w całkowitej ciemności z fleszem:



Zdjęcie strony A4:


Poniżej dwa zdjęcia w trybie Macro:




Zdjęcie wykonane N85 i w tej samej scenerii N95 8GB:

N85





N95 8GB:





Podsumowanie.

Odkąd zobaczyłem pierwszy raz N85, pomyślałem, ze to jest to. Mniejszy co prawda wyświetlacz ale w sumie dopracowany design. Świetne wyposażenie i możliwości. Test rozwiał moje wątpliwości i nadal nie widzę alternatywy dla mojej N95 8GB. Jeżeli chodzi o to co potrafi N85 to zastrzeżeń mieć nie można – jednak wykorzystując to wszystko irytować się będziemy na wykonanie telefonu – skrzypienie będzie wiernym towarzyszem.  Do tego klawisz nawigacji – w tym modelu zepsuć go bardziej już chyba nie można.

Zalety:
  • rozmiar telefonu
  • design
  • możliwości techniczne
  • wyświetlacz
  • bogaty zestaw akcesoriów
Wady:
  • fatalna wykonanie klawisza nawigacyjnego
  • jakość użytych materiałów – skrzypienie
  • brak dedykowanego klawisza galerii
  • niedopracowane FW a co się za tym wiąże:
  • słaba jakość Mp3
  • przy dzwonieniu jeżeli osoba jest zajęta – potężny sygnał dźwiękowy mogący sprawić ból.
W teście wykorzystano trzy zdjęcia porównujące wyświetlacze N85 oraz N96 z portalu Mobile-Review.com

Zmieniony ( Piątek, 10 Kwiecień 2009 23:55 )  

Polecamy



PDA.pl



Skąpiec