
Wprawdzie dodać muszę, że dostałem specjalną wersję prasową telefonu wraz z zawartością i efektu kina nie uzyska się ze zwykłym opakowaniem, jednak na tym kończą się różnice. Reszta testu jest już jak najbardziej zgodna z seryjną produkcją tych modeli.

Sam telefon po wyjęciu z pudełka wydawał się bardzo mały - mały w kręgu telefonów z systemem Symbian. Jest to obecnie najlżejszy i najmniejszy model z tym oprogramowaniem. Adekwatnie do wymiarów obudowy i reszta jest mniejsza. Ekran jest wręcz mikroskopijny, jeśli porównywać by go z takimi modelami jak N95, E61, nie wspominając już o E90. Ośmielę się napisać, że telefon nie jest przeznaczony dla osób z wadą wzroku. Informacje wyświetlane na ekranie są tak małe, że na pewno za każdym razem musieliby sięgać po okulary. Mnie osobiście jednak ekran bardzo się spodobał, zwłaszcza w zestawieniu z całym telefon. Ot, przeciętny, niewielki telefon, z niewielkim ekranem - o sporej rozdzielczości, wyświetlającym 16 milionów kolorów - krystalicznie czysto. Na dodatek ten zwykły telefon wygląda świetnie. O ile na zdjęciach prasowych design wydawał mi się okropny, to w rzeczywistości telefon prezentuje się naprawdę dobrze. Dostępny jest w dwóch wersjach - białej i czarnej. Obie uzupełnione są srebrnymi wstawkami. Kiedy pytałem znajomych o opinię, model ten podobał się zarówno paniom jak i panom. Mały, lekki, funkcjonalny.
Bo nie można zapominać o tym, że to przede wszystkim smartfon, albo nawet i przenośny komputer. Co prawda jego klawiatura jest dość mała, choć całkiem przyjemna (oprócz soft-key'ów - te są jednak troszkę za małe), to na telefonie można właściwie robić wszystko. Wyposażono go bowiem w pakiet MobileOffice do przeglądania dokumentów pakietu Office, aplikację Adobe PDF - służącą do przeglądania pdfów, oraz oczywiście to wszystko, co oferuje oprogramowanie S60 trzeciej edycji z Feature Pack 1. Pliki można łatwo zmieścić na karcie pamięci microSD - telefon wystarczy podłączyć kablem przez port miniUSB, wybrać tryb transferu danych i przesyłać pliki nie instalując żadnego dodatkowego oprogramowania - jak przenośny dysk zewnętrzny. Rozwiązanie znane z innych telefonów S60 trzeciej edycji, tutaj jednak nie trzeba się martwić o kabel. Nawet jeśli go zapomnimy, to łatwo znaleźć podobny - wiele innych urządzeń używa złącza miniUSB.

A gdyby poserfować dziesięć razy szybciej? Nie, nie chodzi o szybkość dziesięć razy większą od GPRSu. Ani od EDGE. Telefon oferuje bowiem przeglądanie internetu z dziesięć razy większą szybkością niż zwykłe połączenie UMTS. Model ten wyposażono w tak zwane 3.5G, czyli inaczej HSDPA, które coraz szerzej wchodzi do naszego kraju - oferują go już właściwie wszyscy operatorzy - oficjalnie lub nieoficjalnie. Kiedy telefon znajduje się w zasięgu sieci HSDPA zamiast zwykłego indykatora zasięgu sieci trzeciej generacji pojawia się indykator 3.5G - tak jak w innych modelach z obsługą tego standardu fińskiego producenta (m.in. N95 czy E90 z najnowszymi wersjami oprogramowania). Oczywiście nie jest problemem podłączenie telefonu do komputera i surfowanie na większym ekranie, jednak pomimo małego rozmiaru ekran modelu 6120c nadaje się równie dobrze do przeglądania internetu. Zastosowano tu bowiem przeglądarkę OSS, znaną ze starszych modeli S60. Tu jednak doczekała się ona odmłodzenia i występuje w wersji 2.0. Najbardziej rzucające się w oczy zmiany to uporządkowanie ustawień (i dodanie nowych) czy ogólnie rzecz biorąc poprawa obsługi - tak, by ta mobilna przeglądarka jeszcze bardziej przypominała pecetowe aplikacje i umożliwiała jak najprostsze poruszanie się po sieci. Bardzo przydatną rzeczą okazuje się toolbar, ukazujący się po kliknięciu w pustą część strony - znajdują się tam linki do najczęściej odwiedzanych stron, konspekt strony (mini-mapa), możliwość ponownego załadowania strony, wyszukania danej frazy czy szybkiego zapisu kanału rss do odpowiedniego katalogu. Przydatna jest również opcja odwrócenia ekranu o 90 stopni - bardzo wygodnie przegląda się wówczas strony.

Jak przystało na telefon trzeciej(i pół) generacji, urządzenie to posiada drugą kamerę do wideo-połączeń, która potrafi robić zdjęcia w rozdzielczości QVGA. Zapewne wielu osobom brakować będzie obsługi WiFi, jednak gdyby takowe wprowadzono, cena telefonu na pewno by podskoczyła.
Wystarczy zajrzeć do folderu Media w menu telefonu, aby przekonać się co potrafi ten model. Dyktafon wreszcie, jak w innych najnowszych modelach, potrafi nagrywać godzinne nagrania. Radio, to zwykłe Visual Radio znane z innych modeli. Znajdziemy tu również Flash Playera oraz Real Playera - oba przystosowane do odtwarzania plików wideo - czy to animacji czy pełnoprawnych filmów MP4. Na koniec została aplikacja kamery, którą o dziwo można również uruchomić poprzez klawisz znajdujący się z boku obudowy.

Dlaczego o dziwo? Ano dlatego, iż klawisz ten był właściwie zawsze stosowany tylko w modelach z lepszymi matrycami, gdzie można było znaleźć autofocus. Czy to oznacza, że 2 megapixelowy aparat w modelu 6120 classic jest tak dobry jak choćby cyfrówki w lepszych modelach serii N? Coś w tym jest. W prawdzie oczywiście nie są to tak dobre zdjęcia, jednak wydaja sie minimalnie lepsze niż w starszych modelach z aparatem o takiej rozdzielczości - choć może to tylko moje mylne wrażenie. Co więcej, zdjęcia robione są poziomo, a czas, jaki potrzebny jest na pstryknięcie fotki nie wynosi więcej niż 2 sekundy! Warto też dodać, iż ogólnie cały system telefonu chodzi równie szybko. Błyskawica!


Początkowo moją uwagę przykuł również spory głośnik z lewej strony urządzenia. Spodziewałem się po drugiej stronie kolejnego, jednak niestety nie zastosowano tu dwóch niezależnych głośników (stereo). Jednak nie jest tak źle, ten pojedynczy głośnik ma sporą moc i z pewnością wystarczy by usłyszeć sygnał nadchodzącego połączenia czy nawet posłuchać piosenek.

A jeśli już o muzyce mowa - w menu telefonu znajdziemy tradycyjny odtwarzacz muzyki, identyczny jak w modelu 6290. Telefon wyposażono w wyjście miniJack 2.5 co powoduje, że użytkownik jest właściwie skazany na dołączony do zestawu zestaw słuchawkowy (w moim prasowym wydaniu zabrakło tego zestawu). Będę dalej krytykował Nokię za to, iż wprowadza w swoich modelach raz wyjście o średnicy 2.5mm, a w innych - 3.5mm. Dobrze przyjętym standardem jest to drugie rozwiązanie, więc nie widzę większego sensu stosowania mniejszych złącz.
Szkoda również, że zastosowano tu baterię o pojemności jedynie 890mAh, co daje nie więcej niż dwa dni czuwania, a przy intensywnym użytkowaniu telefonu - jeden dzień.

Dla kogo? Dla wszystkich! Po pierwsze - telefon posiada system Symbian, dzięki któremu można i edytować dokumenty, jak i choćby pograć w gry czy posłuchać muzyki. Do tego aparat fotograficzny, piękny wygląd, a i o obsłudze HSDPA nie można zapomnieć. Telefon może świetnie służyć biznesmenowi, kobiecie czy nawet nastolatkowi. A jego cena już na starcie waha się poniżej tysiąca złotych. Polecam!








