Telefon dobrze leży w dłoni. Po złożeniu jest mniejszy od N70. Rozsuwa się pewnie i wyrażnie. Nie ma luzów choć nikt nie wie, jak to będzie działało za rok.
Testowany egzemplarz był w modnym kolorze „Deep Plum”. Miły i przyjemny dotyk zapewniało lekkie podgumowanie tylnej klapki. Wyświetlacz ogromny i wyraźny.
Podświetlenie bardzo jasne (N73 przy nim świeci jak ogarek). Bardzo dobry kształt klawiszy umożliwia szybkie i pewne pisanie. Przyciski funkcyjne zostały przeniesione na górną część telefonu, a ich rozkład powoduje że niestety trzeba się nauczyć ich nowego położenia (np. klawisz kasowania „C”)
Minusem, moim zdaniem, są przyciski nawigacji - wąskie i w kształcie litery L powodują, że często zamiast „zatwierdź” wybierałem „menu”. Telefon ma 150MB pamięci wewnętrznej rozszerzalnej kartami microSD.
Obiektyw aparatu fotograficznego chroniony jest ręcznie uruchamianą zasłonką, której otwarcie (podobnie jak w N73 przesunięcie tylnej klapki) włącza aparat i podświetla jego przyciski. N95 to urządzenie stereo, ale w odróżnieniu od N73 głośniki są na bocznych ściankach, dlatego prawidłowy odsłuch stereo możliwa jest tylko w pionie. Głośniczki są mniejsze i siłą rzeczy telefon gra ciszej. Jak grają słuchawki nie wiem. Odtwarzacz jest taki sam jak N73 Music Edition. Producent zrezygnował w tym modelu z pop-portu i już chyba na dobre zastosował łącze USB. Możemy spodziewać się dzięki temu nowej wersji PC Suite, gdyż posiadana (najnowsza) nie umiała go obsłużyć. Na szczęście był port IR który PC Suite widział jako „urządzenie Symbian”
Menu główne znane jest z wcześniejszych modeli. Nowością jest dopiero to, co włącza się po przesunięciu góry telefonu w dół. Odkrywa się wtedy klawiatura sterowania muzyką, telefon przechodzi do układu poziomego i nawet złożenie go nie powoduje zmian. Dopiero wysunięcie klawiatury numerycznej przywraca normalny układ ikon. W trakcie pracy poziomej mamy do dyspozycji dość ładnie animowane menu z naciskiem na funkcje multimedialne.
.jpg)
Nie będę się tu rozpisywał na temat znanych i nowych aplikacji które znalazłem bo pewno zmienią się bardzo. Było wszystko co ma N73, z gier zniknął Snake, ale pojawił się trójwymiarowy wyścig (SRE, to, co w modelu N93 - przyp. red.).
Nowością jest Nawigacja. Wszystkich, którzy chcą się koniecznie przesiąść z np. TomToma, pragnę uspokoić. Jak na razie Polska dla nawigacji w N95 to biała plama, co załączone screeny wyraźnie pokazują.
Ciekawostką w menu „Organiser” był czytnik kodów kreskowych i QR (również dostępny w N93 oraz niedawno w N80 i N73 - przyp. red.). Oczywiście był WLAN - działał wspaniale.
Moim zdaniem N95 to ciekawe urządzenie, ale ma tylko trzy atuty: WLAN, 5 megapixelowy aparat i wspaniały wyświetlacz. Cała reszta z animowanym menu włącznie to tylko „wodotryski” Telefon miał bardzo niestabilne oprogramowanie. Co rusz coś się „wywalało” Moja ogólna ocena pozytywna, ale spokojnie poczekam na egzemplarz sprzedażowy i po jego testach zdecyduję się (lub nie) na zakup.








