SymbianOS.pl
Home Artykuły Software Project Gotham Racing - Recenzja

Project Gotham Racing - Recenzja

Project Gotham Racing to seria, której korzenie sięgają jeszcze konsoli Dremcast. Na niej ukazały się świetne wyścigi Metropolis Street Racer. Ta sama ekipa stworzyła potem nieoficjalnego następcę – PGR’a. Gra ukazała się podczas premiery pierwszego Xboxa zgarniając same pozytywne recenzje. PGR2 ukazał się jakiś czas później przy okazji startu usługi sieciowej x-klocka. Z kolei PGR3 przygotowany został na premierę Xboxa360. Jak więc widać jest to dość znacząca seria, szczególnie dla amerykańskiego giganta.



pgr.jpg na-esl_pgr5_jpg_176.jpg


Microsoft starannie dobiera producentów dla mobilnych wersji swych gier, dzięki czemu zwykle otrzymujemy dopieszczone tytuły. Warto tutaj przypomnieć, że ze względu na słabą jakość wykonania, Microsoft nie dopuścił do sprzedaży mobilnej wersji megahitu Halo wyprodukowanej przez In-Fusio. Za PGRa na szczęście dla nas zabrało się doświadczone Glu Mobile, więc gra mogła spokojnie ujrzeć światło dzienne.

Wersja symbianowa PGR’a ukazał się nieco później niż wersje javowe, ale co tu dużo pisać, warto było czekać. Z oczywistych względów ta odsłona prezentuje się najlepiej. Na początek wita nas przejrzyste menu, z którego możemy od razu wskoczyć do właściwej gry. Jednak zanim to zrobimy polecam najpierw małą zmianę w sterowaniu. Otóż najlepiej żebyśmy hamulec umieścili pod jakimś przyciskiem (np. pod 8), bo jednoczesne hamowanie i skręcania przy pomocy komórkowego krzyżaka/joystika jest dość trudne i niewygodne. Przyśpieszanie do przodu jest automatyczne (można wyłączyć}, oprócz skrętów mamy jeszcze dwa klawisze do driftów w lewo/prawo. Możemy również wybrać dwie kamery – zza auta oraz na wysokości zderzaka.

Do wyboru mamy dwa tryby gry – standardowy time trail i główne danie, czyli karierę. Na początek za przygotowane dla nas fundusze możemy zakupić „aż” 2 furki z ośmiu dostępnych. Wszystkie z nich to szybkie maszyny, ale dopiero te najdroższe, czyli Mercedes AMG i Toyota GT One pokażą nam, co to znaczy prawdziwa prędkość. Oprócz nich do naszej dyspozycji będą chociażby Honda NSX, Aston Martin Vanquish czy Lamborgihini Gallardo. A więc same licencjonowane wózki. Każde z aut ma inne parametry i te różnice są wyczuwalne. Model sterowania naszymi czterokołowymi potworami jest dość skomplikowany jak na mobilną grę. Właściwie jest to najbardziej symulacyjna gra, w jaką grałem na komórce. Dobre prowadzenie wymaga od nas nieco wprawy. Nie pędzimy tutaj non stop na pełnych obrotach, przed ciaśniejszymi zakrętami musimy przyhamować żeby nie wjechać na bandę. Czuć ciężar prowadzonych aut.



na-esl_pgr4_jpg_176.jpg na-esl_pgr2_jpg_176.jpg


Po zakupie pierwszej furmanki możemy przejść do właściwych wyścigów. Te rozgrywają się w pięciu miastach. Paryż, Londyn czy San Francisco to raczej oklepane miejscówki, ale za to Kair i Shanghai wnoszą nieco świeżości. Oczywiście poszczególne miasta stają się dla nas dostępne wraz z postępami w karierze. W każdym mieście to rozegrania mamy parę różnych eventów. Będziemy więc brali udział w zwykłych wyścigach i czasówkach, ale również w konkursach driftu, w przejazdach między pachołkami czy w zawodach w których musimy wyprzedzić określoną liczbe konkurentów. Na monotonie rozrywki nie można narzekać! W tym momencie warto wspomniec o kudosach. Są to punkty przyznawane za stylową jazdę – drifty, skoki, wyprzedzanie przeciwników – oczywiście możemy je łączyć w combosy!

We wszystkich eventach mamy możliwość wyboru jednego z 5 stopni trudności. Za każdy w przypadku wygranej dostajemy inną ilość gotówki, ale dzięki temu, gdy coś jest dla nas za trudne do zaliczenia możemy obniżyć sobie próg. Na początek najtrudniejsze jest driftowanie, gdyż sterowanie jest za czułe a same trasy za wąskie. Autorzy nie ustrzegli się jednak błędu, dzięki któremu cała zabaw w drift staje się dziecinnie prosta. Mianowicie na szerszym fragmencie toru wystarczy stanąć autem i zacząć za pomocą klawiszy driftu kręcić się w kółko.

A teraz to, co tygryski lubią najbardziej, czyli grafika. Modele aut prezentują się na początek średnio, takie rozpikselizowane ociosane klocki, ale trzeba zauważyć, że ruszają im się (co prawda mocno kwadratowe) kółka. Otoczenie jest ok., co prawda trasy są nie za szerokie, ale ogólne wrażenie jest jak najbardziej pozytywne. Trzeba jednak zwrócić uwagę na pop-up czyli doczytywanie się kolejnych obiektów tła. Stopień tego zjawiska jest zależy od telefonu na jakim gramy, bowiem na najpotężniejszych Nokiach jest on najmniej widoczny. Ale to dopiero początek, jeżeli chodzi o grafikę!

Pierwszy raz przyglądając się screenom z tej produkcji myślałem, że ktoś po prostu zmniejszył ich jakość, gdyż były rozmazne. Jednak okazuję się, że gra tak wygląda, bowiem w chwili, gdy tylko rozpędzimy się do kilkudziesięciu kilometrów cały ekran pokrywa się efektem biuru(!) ,który ma imitować poczucie prędkości. Powoduje to, że nie widzimy żadnych pikseli! Trzeba się przyzwyczaić, ale ogólnie jest to jak najbardziej na plus. Koniecznie muszę wspomnieć o kolejnych graficznych smaczkach. W naszych autach odbija się otoczenie, generują one dynamiczne cienie, na poboczach błyskają flesze aparatów publiczności a w oczy świeci nam ostre słońce. Moc! Dzięki tym bajerom gra wygląda naprawdę ładnie. Oczywiście wszystko to śmiga bardzo płynnie, nawet gdy na ekranie widzimy parę aut! Oprawa graficzna to duży atut tej pozycji. Nie można tego niestety powiedzieć o dźwięku. Muzyki nie ma w ogóle, a auta pierdzą jak motorynki, w skutek czego lepiej grać bez dźwięku.

Pomimo kilku wad i niedociągnięć, to wciąż świetna gra. Ostatnimi czasy brakowało dobrych symbianowych pozycji. Glu Mobile stanęło na wysokości zadania i dostarczyło graczom udany produkt. Tryb kariery zapewni nam parę godzin wciągającej rozrywki. Gra została wydana na wszystkie symbianowe systemy Nokii s60v2 oraz s60v3. Polecam!



na-esl_pgr3_jpg_176.jpg na-esl_pgr1_jpg_176.jpg



Artykuł pochodzi z serwisu mobile.gamepress.pl

Zmieniony ( Niedziela, 11 Styczeń 2009 23:46 )  

Polecamy



PDA.pl



Skąpiec

RSS