SymbianOS.pl
Home Artykuły Różne Blaski i cienie UIQ v3

Blaski i cienie UIQ v3

Pamiętam jakieś kilka lat temu, jak mój znajomy dokonał zakupu telefonu SE p800. Jego funkcjonalność powalała! Wszystko dało się bez problemu konfigurować. Cała masa opcji i przejrzysty interfejs, powodowały że ówczesne telefony oparte na platformie s60 wyglądały co najmniej blado.

Co w artykule:
  • przegląd funkcji w UIQ3,
  • opis poszczególnych aplikacji w systemie.

Obecnie – znudzony już niedoskonałościami, ograniczeniami i „idiotoodpornoscią” s60, zdecydowałem się sięgnąć po telefon UIQ, z nadzieją, ze wywoła on na mnie takie samo wrażenie jak p800 te klika lat temu.
Mój wybór padł na SE p990i czyli kontynuatora serii p (p800, p900, p910). To co mnie spotkało ze strony UIQ v3, opisze wiec głównie na podstawie doświadczeń z p990.

Uruchamianie
Proces ten trwa zdecydowanie dłużej niż w przypadku s60. W p990 to wyraźnie ponad minutę, chociaż już P1 uruchamia sie widocznie krócej (ale też bez rewelacji). Podczas tego procesu, trzeba podać kod PIN (jeśli wymaganie podania takiego mamy ustawione) oraz wybrać tryb pracy: telefon lub w samolocie (do odhaczenia w menu).
Zaraz po uruchomieniu, telefon wcale nie jest gotowy do pracy. Przez kolejne 10 s telefon nie reaguje – coś tam się jeszcze uruchamia w tle.
Nie ma żadnego skrótu, pozwalającego na formatowanie telefonu, gdy ten jest wyłączony. W przypadku gdy cos padnie i nie da się uruchomić komórki – pozostaje tylko wgranie od nowa softu, co nie zawsze się udaje.

Pulpit/tryb czuwania
Tryb z klapką. Nie po personalizujemy... U góry mamy pasek ikon (coś jak tray w Windowsie na PC), wyświetlający niektóre parametry pracy telefonu (że jest nowa wiadomość, BT uruchomiony czy Wi-Fi). Gdy nic się nie dzieje, wyświetla się tam tylko stan zasięgu (5 kresek – mało, ale za to im mniejszy zasięg tym bardziej czerwono) oraz stan baterii (symbol baterii, podzielony na 10 części!!! Im bliżej rozładowania, tym bardziej zielony zmienia sie w czerwony).
Niżej są symbole skrótów przypisanych do manipulatora. Możemy zmieniać w niewielkim zakresie (tylko aplikacje systemowe i niektóre firm trzecich) skróty przypisane do góry, dołu i w lewo. Wciśnięcie to niezmienianie menu telefonu, a w prawo przeniesie nas do aplikacji „Dzisiaj”. Przyciski funkcyjne nie są dostosowywane.
To mało! W p990 brak jest też funkcji „dzisiaj” na pulpicie... w P1 takie coś działa, ale wygląda dość żałośnie (duża czcionka, duże skróty).
S60 pod tym względem prezentuje się znacznie bardziej okazale.
Poniżej mamy cyfrowy zegar (nie da sie zmienić na analog jak w s60) i datę.
Soft-keye, mają niezmieniane ustawienia... pod prawym jest dodatkowe menu, pozwalające na m.in ustawienie głośności, uaktywnienie połączenia bezprzewodowego, włączenie managera zadań czy ustawienie akceptowania połączeń. Zakres opcji w tym menu, oceniam na wystarczający. Lewy soft-key, przenosi do rejestru rozmów.
W klawiaturze przycisk 1, przypisany jest na stałe do poczty głosowej. Przyciski od 2 do 9, odpowiadają za uruchomienie aplikacji „kontakty”. Wciśnięcie i przytrzymanie przycisku gwiazdki lub 0, spowoduje uruchomienie wpisywania numeru i wstawienie znaku p lub +.
Telefon ma funkcję „szybkich kontaktów”, dzięki której teoretycznie można przyporządkować pod dany klawisz dany kontakt... teoretycznie – bo funkcja ta nie działa. Ale o tym potem.
Krzyżyk, jest odpowiedzialny za wyciszenie dźwięków telefonu. O dziwo tą samą funkcję pełni przycisk „C”. Wciśniecie i przytrzymanie klawisza powrotu, powoduje przejście na pulpit, niezależnie w której części menu się znajdujemy.
Telefon oczywiście nie udostępnia opcji „profile”. Jest to niezrozumiała dla mnie działalność Sony Ericssona (Motorola Z8 profile ma).
Cell Info – mogłoby działać, ale nie działa. Pomijając absurdalnie skomplikowaną konfigurację, wiadomości o sieci po prostu nie działają. Informacje o nadajniku, przychodzą jako SMS, zamiast pojawiać się na wyświetlaczu tak jak w innych telefonach. Ponoć w Erze czy tam Plusie to działa jak powinno... w Orange nie działa.
Tryb bez klapki. Tu jest jeszcze gorzej. Na dole pulpitu mamy dostęp do czterech skrótów, których w żaden sposób nie da się zmienić. W innych UIQ jest lepiej, bo skróty można dostosować, ale tam chyba odpowiada za to część aplikacji „dzisiaj”.
Pasek informacji z góry przechodzi na dół i dochodzą dwie ikony. Jedna to rozwijalne menu (takie jak pod prawym soft-keyem – tylko że uboższe w pozycje), druga to manager zadań.
Ekran reaguje na dotyk tylko po otwarciu/zdjęciu klapki, co jest posunięciem raczej oczywistym.


Rysunek 1 Widok pulpitu: z otwarta klapką i z zamkniętą


Na klawiaturze qwert, przycisk OK odpowiada klawiszowi menu, pozostałe przyciski, z założenia powinny uruchamiać aplikacje „kontakty” i kierować wybór na nazwę kontaktu zaczynającą się tak samo jak wciśnięty klawisz z literą. W praktyce działa to tylko w momencie gdy w tle działa aplikacja kontakty... bez niej, wciśnięcie klawisza spowoduje zwykłe uruchomienie sie kontaktów, bez przejścia na odpowiednią nazwę.
Z funkcji zaawansowanych, mamy wskaźnik procentowego zużycia baterii.
Tryb czuwania jest nieco lepiej przemyślany. Mamy możliwość ustawienia intensywności podświetlenia dla pracy w różnych warunkach (zestaw samochodowy, telefon) oraz oddzielnie dla podświetlenia przy zablokowanej klawiaturze. Tu akurat plus dla programistów. Za minus uznałbym brak możliwości ustawienia czasu wyłączania się podświetlenia (gaśnie po 15 lub po 30 s zależnie czy jest klapka czy nie). Nie można mieć też zastrzeżeń do blokady telefonu. Działa tak jak powinna, włącznie z automatyczną blokadą klawiatury po wygaszeniu wyświetlacza.
Miły akcent – po wciśnięciu przycisku, ekran lekko podświetli się oraz wyświetli info że klawiatura jest zablokowana i aktualną godzinę.
Dobrze funkcjonuje także aplikacja „dzisiaj”. No oczywiście poza tym szczegółem, że nie wyświetla info na pulpicie.
Z przycisków bocznych, można zmienić mapowanie dwóch. Pierwszy wyszukiwarki (ten z @) można przypisać do tej samej ilości aplikacji co do skrótów na pulpicie. Drugi, odtwarzacza – można wybrać jedną z 4 funkcji (związaną z multimediami).

Menu
Może być w postaci siatki lub listy. Czy z klapką czy bez, do dyspozycji jest siatka 3x3. Trochę mało, jeśli weźmiemy pod uwagę, ze ekran ma prawie 2,8 cala i rozdzielczość 320x240. Moim zdaniem powinno to być minimum 3x4.
Nie ma możliwości zmiany położenia ikon... Całe szczęście programiści pozwolili nam jeszcze na tworzenie własnych folderów w menu głównym. Skróty do aplikacji możemy przenosić do dowolnego folderu głównego – nie ma możliwości tworzenia podfolderów.
Denerwującym bugiem jest fakt, że skróty od aplikacji instalowanych na karcie, potrafią się same z siebie przenieść do domyślnego folderu „narzędzia”. Dzieje się tak zawsze, gdy podłączymy telefon do komputera lub gdy wyjmiemy i włożymy kartę pamięci. Zauważyłem, że tylko skróty umieszczone w nowo utworzonych niestandardowych folderach trzymają się tak jak powinny.
Pomaga przeładowanie procesu „menu główne” (dostępne z poziomu Swiss mgr pro – bo systemowy manager zadań nie pozwala na manipulację na procesach ukrytych) albo restart telefonu. Moim zdaniem, po włożeniu karty skróty same powinny poukładać sie we właściwych folderach.


Rysunek 2 Widok meny z zamkniętą i otwartą klapką. W przypadku drugim, spokojnie zmieściłby się jeszcze jeden rząd ikon


Z klapką i bez klapki
Rozumiem, ze niektóre aplikacje wymagają otwartej klapki, aby funkcjonować. Jest to absolutnie zrozumiałe w przypadku np. Quick Offica... ale, ze w przypadku kalkulatora?!
W sumie w trybie zamkniętej klapki nie działają:
  • Tryb online
  • Internet (czyli przeglądarka Opera)
  • Kanały RSS
  • Playnow
  • QuickOffice
  • PDF
  • Video
  • Panel sterowania !
  • Menadżer plików !!
  • Zdana synchronizacja
  • Kalkulator !!!
  • Konwerter !
  • Czas (czyli budzik)!
Żenada...

Aplikacje
Aparat fotograficzny – aplikacja sama w sobie nie ma jakichś tam wielkich minusów, chociaż to właśnie ona powodowała najwięcej zwisów telefonu. Jak wiadomo, jest ona zsynchronizowana z obrotową klapką obiektywu... i tak otwarcie tej klapki w trybie czuwania (wygaszone LCD), powodowało w 2 na 5 przypadków jakieś anomalie.
Przyczepić można się do nazewnictwa plików. Aparat nie zapamiętuje nazw plików, chociaż niby jest opcja resetowania licznika.
Jeśli nic się nie schrzani, to aplikacja zamyka sie i otwiera bardzo sprawnie.
Nagrywanie video – tu należy odnotować brak autofocusa (chociaż w starszych wersjach softu był)  oraz brak możliwości zmiany formatu pliku z 3GP na jakiś MPEG lub AVI.
Internet – jak już wspomniałem, jest to po prostu Opera Mobile. Działa jak każda Opera Mobile i oprócz pożerania sporej ilości zasobów i dość długiego uruchamiania się – nie mam jej nic do zarzucenia.
Galeria zdjęć – w Symbianch nigdy nie zachwycała – w najnowszym UIQ też nie zachwyca. Aplikacja wymaga zastępnika, bo jej bug uniemożliwia przeglądanie niektórych zdjęć. Problem polega na tym, że aplikacja wyświetla zdjęcie w formacie takim jakie jest. Jeśli mamy jakąś fotkę o rozmiarach np. 1200x200 pix, to wyświetli ją początkowo tak, że będzie widać ją całą – czyli dostosuje widok do wysokości. Ale jeśli przybliżymy, to powiększone zdjęcie będzie widoczne tylko w granicach pierwotnego widoku – czyli w tym wąskim pasku.
Ogólnie galeria nie powala funkcjonalnością. Przydałoby się Resco Foto Viewer, ale na UIQ v3 nie występuje.


Rysunek 3 Bug galerii obrazów. Po prawej widać powiększony, źle ze skalowany obraz


Rysunek 4 Przykład prawidłowego wyświetlenia tego samego obrazu za pomocą aplikacji X-plore



Rejestrator dźwięku – prosty i przejrzysty. Jest niby wszystko OK, brakuje tylko opcji wyboru formatu zapisywanych plików.
Radio – w sumie nie używam. Za pierwszym razem, rzucił mi sie w oczy nie działający RDS. Błąd z RDS-em jest powszechnie znany, wiec nie ma co sie rozpisywać.
Muzyka – czyli odtwarzacz muzyczny. Tez nie używam, wiec wiele nie mogę na jego temat powiedzieć. Nie znalazłem jakichś braków. Obsługa dość toporna, ale w sumie zamienników nie brakuje.
Video – działa tylko w trybie z otwartą klaką, co jest dla mnie dość niezrozumiałe. Oczywiście sam odtwarzacz nie nadaje się do niczego innego jak tylko podgląd niewielkich plików i w tej funkcji sprawdza się nienajgorzej.
Telefon – tej aplikacji nic zarzucić nie mogę. Fajną opcją jest wybór numerów alarmowych.
Rejestr połączeń – na pierwszy rzut oka, aplikacja wydaje się być dopracowana i bardzo wygodna. Jest wiele dostępnych szczegółów (niestety nadal brak długości połączenia nieodebranego) i opcji, których nie widziałem w s60. Niestety... rejestr wyświetla tylko połączenia głosowe i video. Brak jest wpisów dotyczących wiadomości tekstowych czy MMS. Drugą jeszcze ważniejszą wadą, jest brak możliwości ustawienia zakresu rejestru. W s60 można było sobie ustawić zakres (wcześniejsze wpisy były usuwane): wszystkie, ostatni miesiąc, ostatnia doba, brak. W UIQ czegoś takiego nie znajdziemy – czego mi np. bardzo brakuje. Można czyścić wpisy „starsze niż”, ale wolałbym, aby robiło się to automatycznie.
Szybkie kontakty. Wydawać by się mogło, ze opcja podstawowa. Z założenia, powinna ona pozwalać na przypisanie danego kontaktu (lub aplikacji) pod dany przycisk numeryczny. Wtedy po wciśnięciu i przytrzymaniu danego klawisza, następuje połączenie z danym kontaktem.
Przykład: dzwonimy często do Kasi, wiec przypisujemy ją sobie pod klawisz 2. Od tej pory, po wciśnięciu i przytrzymaniu 2, telefon będzie nas łączył z Kasią.
W UIQ, opcja ta nie działa. Aplikacja szybkie kontakty, to jakby aplikacja ze skrótami, gdzie możemy dodać 9 kontaktów. Obsługa ich jest dostępna dopiero... po uruchomieniu aplikacji i tylko z jej poziomu!!! Nie ma mowy o żadnym wciśnięciu i przytrzymaniu klawisza.
Przykład: dzwonimy często do Kasi, wiec przypisujemy ją sobie pod klawisz 2. Ale 2 możemy sobie wciskać i co najwyżej przeniesie nas ona do aplikacji kontakty, bo na pewno nie połączy z Kasią. Aby się z nią połączyć, wchodzimy: menu -> telefon -> szybkie kontakty i tam rysikiem czy jogiem wskazujemy kontakt 2.
Rozwiązanie całkowicie bez sensu.
Wiadomości. Tutaj programiści wykazali się chyba złośliwością, bo nie wiem jak można było tak zwalić najbardziej pożądaną przecież w komórce funkcję. Ale po kolei.

  1. Jest uzupełnianie tekstu, jednak nie ma opcji wycinania polskich znaków... ponoć w P1 jest już taka opcja.
  2. Nie można przełączać się pomiędzy wiadomościami, z poziomu otwartej wiadomości. W s60, jak mieliśmy 4 nieprzeczytane, to otwieraliśmy jedną z nich a kolejne przeglądaliśmy przesuwając manipulator w prawo lub lewo. W UIQ tak się nie da. Trzeba otworzyć, przeczytać, wrócić do spisu, wybrać, otworzyć, przeczytać itd.
  3. Brak folderu szablony z którego ja np. czasem korzystałem.
  4. Brak folderu z raportami doręczeń – też podstawa jak dla mnie.
  5. Skopana funkcja raportów doręczeń. W s60, raport pojawiał się na chwilę na wyświetlaczu, sygnalizując swoją obecność krótkim dźwiękiem ostrzegawczym. W UIQ, jest on w formie flash SMS. Raport pojawia się na wyświetlaczu i „wisi” tam do momentu wciśnięcia „dalej”. Sygnalizowany jest oczywiście dźwiękiem przypisanym do wiadomości i wibracjami (o ile zostały włączone). Raport nie musi pojawiać się na wyświetlaczu, jednak nawet po wybraniu tej opcji, jego nadejście sygnalizowane jest intensywnym dźwiękiem nowej wiadomości.
  6. Brak jakiejkolwiek opcji wstawiania tekstu do wiadomości. Przykładowo w s60 (jak i chyba wszystkich innych telefonach), w menu w czasie wpisywania, jest opcja „wstaw” a w niej można wybrać np. „numer telefonu”, „z szablonu” itp. W UIQ czegoś takiego nie ma.
Z plusów:
  1. Wyszukiwanie wiadomości
  2. Jak przychodzi wiadomość, to pokazuje się zdjęcie adresata. Podobnie jeśli otworzymy wiadomość.
  3. Podpowiedzi adresata, czyli lista ostatnich adresatów do których wysyłaliśmy wiadomość.


Rysunek 5 Widok na menu tworzonej wiadomości. Widoczny brak opcji "Wstaw"

Kalendarz. Do tej aplikacji przyczepić się nie mogę. Ma wszystko co być powinno. Funkcjonalnością i wygodą dorównuje komercyjnym aplikacjom i znacznie przewyższa możliwości telefonów s60. Jedyne co dodałbym od siebie, to kolorowanie „terminów”.
Aplikacje w folderze Biuro. W trybie zamkniętej klapki, dostępne są tylko Notatki i Zadania. Po otwarciu, uzyskujemy dostęp do skanera wizytówek, QuickOffice i PDF+. Dwóch ostatnich nie ma co omawiać, bo ich wady i zalety znane są wszystkim posiadaczom telefonów biznesowych. Wart uwagi jest fakt, że QO w UIQ umożliwia tworzenie i edycję dokumentów, a nie sam odczyt, jak to ma miejsce w s60. Skaner wizytówek ciężko do czegokolwiek przyrównać. Jest to narzędzie na tyle rzadko wykorzystywane, ze nie ma sensu poświęcać mu większej uwagi. Zadania i Notatki, rozwiązane są prawidłowo i nie mam do ich działania żadnych zastrzeżeń. Notatki są dodatkowo w formie graficznej (rysowanie rysikiem po ekranie) a do każdego zadania dodać możemy notatkę tekstową.
Kontakty – tu mogę się przyczepić do trzech rzeczy:
  1. Brak widoku miniatury zdjęcia przy przeglądaniu. Fotka jest oczywiście dostępna w podglądzie kontaktu, ale przydałaby się i miniaturka w spisie, tak jak to jest w s60.
  2. Brak możliwości edycji etykiet. Przykład: chciałem dodać etykietę „Nr. GG”. W s60 nic prostszego... w UIQ się nie da. Mamy dostęp do kilkunastu pul, ale nie można zmieniać ich nazwy. Bardzo denerwująca ułomność!
  3. Grupy. Co za idiotyczne rozwiązanie... grupy tworzą się na końcu, i żeby do nich przejść trzeba „przescroolować” całą listę. Powinna być oddzielna karta z grupami jak w s60. Można niby segregować kontakty po folderach, ale po co w takim razie te grupy?! W dodatku grupy są, ale tylko dla szpanu, bo i tak nie można zadzwonić przez wybieranie kontaktu znajdującego się w grupie.
Denerwuje też nieprzewidywalność zachowania aplikacji. Kliknięcie w numer, spowoduje rozpoczęcie nawiązania połączenia głosowego. Moim zdaniem, po kliknięciu w pole z numerem, powinno wyświetlić sie zapytania, czy połączyć, czy napisać wiadomość SMS/MMS.


Rysunek 6 Widok aplikacji kontakty

Panel Sterowania: To inaczej menu „ustawienia” znane z innych telefonów komórkowych. Menu jest niedostępne w opcji z zamkniętą klapką, co jest dla mnie niezrozumiałe i traktuję to jako spory minus.
Ustawienia połączeń: ta grupa zawiera ustawiania dotyczące łączności GSM. Wszystkie pozycje to kopia z s60. Jedyna opcja wymagająca dodatkowego komentarza to:
Akceptowanie połączeń – funkcja bardzo ciekawa i pożyteczna. Można wybrać, od kogo połączenia mają być akceptowane. Można wybierać z: wszyscy, kontakty, abonenci z listy, szybkie wybieranie, nikt. Abonenci z listy, to osoby które definiujemy w kolejnej karcie w ustawieniach. Można ustawić co usłyszy niezaakceptowany abonent... do wyboru jest sygnał zajętości lub „porzuć”.
Całość działa sprawnie i bez problemów. Warto dodać, ze do ustawień można wejść bezpośrednio z pulpitu.
Połączenia: ta grupa to zbiór ustawień dotyczących połączeń (bluetooth, USB, Internet). Opcje są typowe i nie ma co się o nich rozpisywać. Jedyną ciekawostką jest opcja włączenia Irdy tylko na 10 minut lub na stałe.
Dość skromne informacje dotyczące znalezionych sieci Wi-Fi to chyba bolączka wszystkich nowych Symbianów.
Brakuje jakiegokolwiek net-monitora. Przydałby się chociaż sam procentowy wskaźnik poziomu sygnału.
Urządzenie: ta grupa zawiera zbiór ustawień dotyczących podstawowych funkcji telefonu. Omówię tylko te opcje, które wywołały u mnie jakieś pozytywne lub negatywne rozczarowanie:
Dźwięki i alarmy – tutaj brakuje chyba tylko wspomnianych wcześniej profili. Całe menu jest ciekawie rozplanowane – nie brakuje opcji dotyczących zmiany alarmu kalendarza czy budzika.
Podświetlenie – można regulować jasność w trybie pracy oraz w trybie zablokowanej klawiatury. Na minus zasługuje fakt braku bardziej zaawansowanych ustawień wygaszania wyświetlacza.
Przejścia – to namiastka animowanego menu. Domyślnie jest ona wyłączona... po włączeniu widocznie spowalnia pracę telefonu.
Wprowadzanie tekstu – oczywiście zawiera błąd. Wyłączenie całkowite wirtualnej klawiatury, wprowadza brak podpowiedzi tekstu oraz wciśniecie domyślnie przycisku „Alt”.
Wiadomości: zawiera opcje dotyczące wiadomości SMS, MMS i e-mail.
Informacje lokalne – czyli tzw. cell info. Jak już wspomniałem nie działa prawidłowo. Tylko użytkownicy sieci Era mogą cieszyć sie informacjami o nadajniku na wyświetlaczu telefonu.
Ochrona: zawiera opcje dotyczące blokad, certyfikatów itp.
Blokady – brakuje opcji pozwalającej zablokować telefon do momentu wpisania wcześniej ustalonego kodu w trybie z zamkniętą klapką. Plus za opcje automatycznej blokady klawiatury.
Inne: pozostałe opcje telefonu. Ciekawostką jest menu „zainstaluj”. Po wejściu w nie, telefon wyszuka i wyświetli wszystkie pliki instalacyjne znajdujące się na karcie oraz w pamięci telefonu. Ze swojej strony, zintegrowałbym opcje zainstaluj i odinstaluj w jedno.

Menadżer Plików – standard jak w każdym Symbianie. Dyskwalifikuje go brak możliwości obsługi w trybie z zamkniętą klapką. Na szczęście są zamienniki.
Menadżer zadań – bardziej rozbudowana opcja odpowiednika znajdującego się pod przyciskiem menu w telefonach s60. Bardziej rozbudowana – nie znaczy lepsza. Jak na typ aplikacji do którego aspiruje, ma ona zdecydowanie zbyt mała  liczbę opcji. W dodatku jest ciężko dostępna (brak oddzielnego przycisku) i nie działa do końca w trybie z zamkniętą klapką (nie da się wyłączać procesów). Aplikacja jest bardzo ważna, ponieważ w UIQ v3 aplikacje nie wyłączają sie, tylko „minimalizują”. Przy niewielkiej ilości RAM-u jak w przypadku p990i, z aplikacji trzeba korzystać dość często. Standardem wśród userów UIQv3 jest stosowanie zamiennika w postaci aplikacji „Swiss Manager Pro”, który jest znacznie bardziej zaawansowanym i przemyślanym narzędziem.
Menadżer połączeń – bardzo przydatna aplikacja. Wyświetla stan wszelkich aktywnych lub nie, połączeń bezprzewodowych, podając o nich dość szczegółowe dane. Z jej poziomu mamy też możliwość konfiguracji usług. Akurat ta aplikacja działa bez zastrzeżeń.
Zdalna synchronizacja – nie wiem, nie używałem.
Kalkulator – kalkulator jak kalkulator... dyskwalifikuje go jedynie brak możliwości działania w trybie z zamkniętą klapką. Na szczęście jest klika zamienników.
Konwerter – oprócz wady w postaci braku działania po zamknięciu klapki, można wymienić jeszcze kilka mniej lub bardziej denerwujących. Wszystkie wady, dotyczą najbardziej interesującej mnie części, czyli „waluty”.
Po pierwsze, nie można ustawić waluty głównej, co mocno utrudnia wprowadzanie kursu. Na stałe wklepane jest USD i wg. niego ustala się pozostałe kursy. Na polskich stronach z kursami walut, oczywiście walutą podstawową jest Polski Złoty, więc takie a nie inne rozwiązanie, zmusza do korzystania z amerykańskich odpowiedników.
Po drugie, skoro już mamy WiFi, to mogłaby być też opcja synchronizacji/pobierania kursów walut przez Internet.
Po trzecie, nie ma możliwości usunięcia zbędnych walut. Edytować możemy tylko te waluty, które sami dodaliśmy.
Stoper – nie mam zastrzeżeń.
Czas – w sumie nie używałem, a na pierwszy rzut oka nie odstaje funkcjonalnie od odpowiednika z s60. Z opinii internautów wynika jednak, że przy odpowiedniej konfiguracji budzika, dzwoni on kiedy chce i nie ma możliwości wykasowania alarmu (dopiero wgranie nowego softu). Ponoć jest to ogólnie bug Symbiana v9 i występuje także w niektórych telefonach s60. Dodatkowo na minus zaliczyć trzeba brak możliwości obsługi aplikacji po zamknięciu klapki.
Czasomierz – czyli Timer. Nie mam zastrzeżeń co do działania.

Interface

Interface, to mieszanka styli z UIQ oraz z s60 z wadami jednego i drugiego. Nie można powiedzieć, że jest brzydko – wręcz przeciwnie... całość prezentuje się bardzo okazale.
Po telefonie z dotykowym wyświetlaczem, spodziewać się można bardziej rozbudowanych możliwości obsługi menu i aplikacji telefonu. Niestety całość została uproszczona i zbliżona do s60.
Telefon zaskakuje ładnymi i funkcjonalnymi „popupami” oraz informacjami pokazującymi się przy każdej okazji. Ładnie prezentuje się informacja o otrzymaniu SMS-a (ze zdjęciem kontaktu) czy informacja o połączeniu przychodzącym (duże zdjęcie!).
Personalizacja graficzna nie obejmuje ikon. System obsługuje tzw. themesy, a w sieci dostępne są „themes creatory” pozwalające na dość wygodna edycję czy nawet tworzenie od początku całych motywów.


Rysunek 7 Przykład jednego z popupów, wskazujących w tym przypadku poziom naładowania baterii. Okno wiadomości można przesuwać za pomocą rysika po ekranie.

Nawigacja po menu, przebiega szybko i sprawnie. Jeśli się przyjrzymy, zauważymy, że jest to zasługą procesów „menu główne” (odpowiada za menu) oraz „menu działania” (odpowiada za pulpit), które odpalane są i pracują w tle przy pierwszym wejściu (trwa 2-3 sekundy) w menu telefonu. Identycznie sprawa przedstawia sie z pozostałymi aplikacjami. W UIQ v3 aplikacje nie zamykają się, tylko minimalizują. Plusem takiego działania jest fakt, że za kolejnymi razami aplikacje uruchamiają się bez zwłoki, minusem – RAM który zajmują. Na bezstresowa pracę, mogą pozwolić sobie jedynie posiadacze P1.
Mała ilość dostępnego RAM-u nie powoduje mulenia, które jest widoczne np. w starszych modelach telefonów s60.
Oprogramowanie zaskakuje wyjątkowo dużą stabilnością. Używany przez miesiąc telefon (w tym dość intensywnie) zawiesił sie tylko raz! Powodem była aplikacja „aparat fotograficzny”. Przestała odpowiadać, nie dało sie z niej wyjść, jedynie obraz na wyświetlaczu był na bieżąco odświeżany.
Czasem występował zwis konkretnej aplikacji, ale nie miał on (jak w przypadku s60) wpływu na cały system. Po prostu aplikacja przestała odpowiadać, dało sie z niej wyjść i normalnie pracować z telefonem. Czasem udawało się ją „ubić” z poziomu managera zadań, czasem sama zamknęła się z komunikatem o błędzie, a czasem pomagał tylko restart telefonu.
Samoistnych restartów nie uświadczyłem ani ja, ani aplikacja „Swiss Manager”, wyświetlająca m.in. uptime telefonu.
Denerwuje też ładowanie baterii. O tym, ze zostało rozpoczęte, sygnalizuje zaświecenie się diody nad wyświetlaczem. Ale, ze bateria została naładowana nic nas nie poinformuje. Przydałby się krótki sygnał i ostrzeżenie o treści „bateria naładowana”.

Podsumowanie

Uważam UIQ v3 za mocno niedopracowany interface. Twórcom zależało chyba na połączeniu cech s60 i UIQ i przez to stworzeniu przyjaznego dla użytkownika interfejsu UIQ. Wyszło im całkowicie na odwrót.
Bardzo nie podoba mi się postawa Sony Ericssona, który krótko mówiąc kpi sobie z użytkowników swoich telefonów. Soft do p990 nie będzie aktualizowany, a przecież elementów wymagających poprawki jest cala masa. Sensownym jest wydawanie poprawek do momentu, gdy nie będzie już czego poprawiać, lub gdy nie starczy możliwości na ich naprawę. Tymczasem spece od SE działają na zasadzie sprzedać -> zarobić -> zapomnieć.
Może i braki w oprogramowaniu nie byłyby tak dotkliwe, gdyby była odpowiednia ilość softu producentów trzecich. Na dzień dzisiejszy, na UIQ v3 dostępnych jest ok 150 aplikacji (nie licząc gier). Na UIQ v2 było ich ponad 800... Może 150 to nie aż tak mało, ale poważne tytuły, można wyliczyć na palcach jednej ręki. Reszta to proste aplikacje, które w dodatku sie dublują.
Producenci olewają UIQ v3, bo stanowi on zbyt mały odsetek ogólnej ilości sprzedawanych telefonów. Tworzenie pod nich aplikacji po prostu się nie opłaca.

Przyglądając się bliżej telefonom z Symbianem, muszę niestety stwierdzić, ze p990 jest moim ostatnim telefonem z tym systemem! Liczyłem, że UIQ z racji innej grupy docelowej niż s60, nie odziedziczy jego tendencji do „idioto-odporności” i dostosowywania funkcjonalności telefonu pod gusta byłych userów telefonów bez OS-u.
Na szczęście jest jeszcze WM.

Zmieniony ( Poniedziałek, 19 Kwiecień 2010 22:19 )  

Polecamy



PDA.pl



Skąpiec

RSS